Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?
Witam.
Jak to rozegrac, gdy się trafia na inteligentną, ale
wstydliwą dziewczynę? Na spotkaniu trzeba nadawac za siebie i za nią, żeby nie było
„niezręcznej ciszy” i kiedy chce się już to zwyczajnie pierdolic to jednak jest
coś co Ci mówi, że jest cholernie wartościowa i warto nad nią popracowac. Nie
wiem czy to ja sobie za szybko chce odpuszczac, ale mam mieszane uczucia. Pisze
do niej smsa trzy dni po spotkaniu z myślą, że się może jakoś spotkamy, a ona mi
odpisuje jakoś tak bez zaangażowania w dalszą rozmowę. Tak się zastanawiam czy
może to taki typ człowieka, który potrzebuje kogoś lepiej poznac, żeby się otworzyc
i nie być już lodowym murem nie do przebicia. A może zwyczajnie to jakieś
testowanie? Olac ją, czy walczyc bo niby warto walczyc o miłosc. Albo właśnie
problem polega na tym, że poszukuje potencjalnej kandydatki na żonę. Zawsze tak
zresztą miałem musiała być idealna. Piekna, zgrabna, inteligentna, z pazurkiem
i długo by wymieniac. Może w tym leży mój błąd, że szukam dziewczyny, partnerki
a nie zwykłej przygody na jedną noc.
Czekam na Wasze pomysły, doświadczenie z takimi osobami.
Może mi jakoś pomożecie to dalej rozegrac.
Pozdrawiam.
Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.
5,
Słuchaj, chyba za szybko tu wskoczyłeś moim zdaniem. Zadzwoń, niech usłyszytwój głos, wymyśl coś w swoim stylu, nie brnij od razu po "Cześć" w stronę ustawki. Np. dzwonisz i na szybko "Halo siemasz, przygotuj się bo zaraz zadzwonię" heheh bekowe, ale jakoś musisz ją zainteresować men, i dzwonisz drugi raz, i zaciągasz ją w jakiśkrótki ciekawy temat, niech się zainteresuje, jest 10000 spsobów. No i nie traktuj jej jako potencjalnej kandydatki, to błąd. Ja też miałem taką laskę, nieśmiałą na początku, powiedziała mi po 6 mies. że zajebiście ja poderwałem bo byłem naturalnie lużny, zero życiowych tematów z twojej strony, kino, jedzenie, pomiejcie się z zachowań ludzkich, no i czaisz delikatnie, sensory w jej stronę czy się zmula czy jest ok, no i w miarę szybkie, gładkie przeskakiwanie po tematach, niech ma trochę frajdy z ustawki.
Masz racje, ale właśnie problem polega na tym, że jak z nią rozmawiam to odpowie mi jednym zdaniem i dalej muszę kombinowac by szybko zarzucic jakiś ciekawy temat. Jak zacząłem jej wygarniac, że cieżko mi sie z nią rozmawia itp to powiedziała, że tylko dla przyjaciół i bliskich jej osób jest sobą, a przy innych ma barierę. Wiec jak do niej zadzwonię i zarzucę temat jak mi radzisz to mogę to spalic bo mnie zgasi... a może ją zwyczajnie olac przez jakiś tydzień może dwa i dopiero pózniej sie odezwac jakby nigdy nic?
Czemu chcesz walić chłodnik, a masz coś w tej lodówce żeby zmrozić?.Nie wydaje mi się żebyś ją czymś poważnie zainteresował więc nie ma co olewać czegoś czego nie ma.Zarzuć fajny teamat potem zaproś, a możesz zrobić inaczej twój wybór.
a nie pomyślałeś, że panienka ma normalnie "wyjebane" na Ciebie i tak tą znajomość traktuje - z braku laku i kit dobry...
De se ipso modifice, de aliis honorifice (O sobie skromnie, o innych z poważaniem)
No właśnie raport jakiś tam zbudowałem. Poszedłem na swoją działkę i wykorzystałem opisany już tutaj patent z "romantyczna kolacją z monte" Jak wracalismy to było już lepiej ale wciąż nie tak jakbym chciał.
No za mało, pewnie Cie olewa, nie wiem jaki poziom sobą reprezentujesz ale, że jestem dobrym człowiekiem, uznam że nie niski, więc laska załóżmy też jest fajna, powiedziała Ci o barierze, to już znak że się otworzyła, czy nie? powiedziała Ci o czymś intymnym, może warto na lekko, ze spokojem poruszyć ten temat? Nie zaczynaj od pytań tylko samemu zacznij opowiadać o tym, jakie ty masz bariery wobec nowych ludzi, co cię onieśmiela, ponabijaj się trochę z tego, ale tak jakby sam do siebie, niech ona cię tylko słucha, myślę że to dobry trop, zobacz czy się otworzy, czy będzie chciała o tym rozmawiać. Kombinatoryka zaawansowana chłopaku