W sumie mógłbym skrócić temat do trzech pytań:
1. Gdzie najłatwiej znaleźć łatwe, puszczalskie panny?
2. Po czym je rozpoznać?
3. Jak je w najskuteczniejszy sposób uwieść metodami podrywaj.org?
Z tego co widzę to na tej stronie jestem chyba jedynym obrońcą zajmowania się pustymi łatwymi dupami. W lekturze "Gra" takie panny nazywane są matem głupca o ile dobrze wnioskuję. Większość z Was uważa, że to hańba dla userów tej strony iść na taką łatwiznę, a ja uważam, że to jest świetny krok przejściowy dla prawiczków, którzy niech sie najpierw obeznają z kobiecym ciałem, bo jak nawet uwiodą target na poziomie to kontakt fizyczny nie będzie im tak obcy.
Tylko trzeba sobie zadać w końcu zasadnicze pytanie czy coś takiego jak łatwe laski naprawdę istnieją? A może jest jakiś klucz do zdobycia łatwej laski - czy to nie brzmi paradoksalnie? Łatwa laska powinna być jak otwarte drzwi - wchodzi się bez klucza (i bez pukania). Ile razy w życiu słyszałem, że ta to dupodajka, że każdemu dupy daje. Skoro każdemu, czyli też pieskowatym frajerom o nazwijmy bardzo niskich walorach fizycznych jak i psychicznych. Bo rzekomo ruchańsko sprawia jej po prostu frajdę - nie przywiązując wagi do jednego faceta. Przez moje podejścia w różnym okresie (tym frajerskim i tym zmodernizowanym) przewinęło się ze 300 może 500 (przyjmijmy kilkaset) dziewczyn i ŻADNA nie była łatwa. To chyba dość pokaźna próbka statystyczna.
Media nakręcają obraz łatwych panienek i wielu facetów, którzy nigdy nie byli "na akcji" w to wierzy. Wyjdź jeden z drugim na ulicę, dyskotekę, podejdź, zadziałaj i się przekonaj, a nie oceniaj z daleka po wyglądzie, ubraniu, makijażu itp. albo po tym co widzisz na filmach, w gazetkach.
I znowu pytanie czy można nazwać łatwą dziewczynę, o którą się trzeba starać? Gdzie Wy niby te łatwe widujecie, które rzekomo się Wam pchają do łóżka? Może warto w końcu dobrze poruszyć tą kwestię i rozwiać wątpliwości porządnie
Po trzecie skąd u Was taka alergia na łatwe dziewczyny (o ile istnieją)? Sam znam paru takich, którzy mają problemy z podrywaniem, ale jak zobaczą taką co pasuje dać jej etykietkę "łatwa" to się zasłaniają, że "Daj spokój. Ta to szmata. Z każdym się puści". Na co ja "Idź i podejdź i zobaczymy czy Ci tak łatwo pójdzie". Gdyby łatwe laski faktycznie istniały to ta strona by nie była potrzebna
Po czwarte wielu facetów się też często zasłania, że nie chce łatwej, bo HIV itp. A kto Ci każe od razu jej mrówkojada zapuścić? Przeliż się z nią, pobaw się cycuniami, stopami, niech Ci possie pałkę - od tego (jeśli nawet ma HIV) nic Ci nie będzie
Sorry, że tak mnie trochę poniosło, ale jestem wrażliwy na tym punkcie. Temat już ten poruszałem gdzieś tam we wpisach innych, ale doszedłem do wniosku, żeby zrobić z tego oddzielny wpis. Liczę na ostrą dyskusję, która niejednemu, który boi się poruszyć ten temat, a także mi rozwieje wątpliwości i pomoże:)

pomyliłeś łatwą z nimfomanką chyba
nimfomanka daje bo lubi i musi się pieprzyć a dupodaja zawsze będzie szukała korzyści z tego ze da.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop ma racje ;P a co do tych dup to są wszędzie a najczęściej w klubach niektóre pójdą się z Tb ruchać za piwo inne za nic, ale czy to frajda bzykać pustą szmatę tu nie chodzi o przedmiotowe traktowanie kobiety i zaspokojenie prymitywnych żądz a wyrwać taką szmulke to nie problem przeważnie lecą na głupie teksty i przesadną pewność siebie.
Zużycie moralne.
kokoskop. Wrzućmy w tym przypadku dupodajki i nimfomanki do jednego wora. Przyjmijmy, że dupodajka szuka korzyści, ale dobry gracz powinien zbajerować taką pannę, żeby ominąć element transakcyjny.
Brad. Na dzień dzisiejszy dla mnie jak to nazwałeś będzie frajdą bzykać pustą szmatę (oczywiście o ile wizualnie będzie możliwa - powiedzmy HB6/7 wzwyż). Mam odwagę to powiedzieć. W zasadzie byłbym w siódmym niebie, gdybym się nawet z nią tylko przelizał, a cała resztę traktowałbym jako super bonus. Potem w miarę rozwoju będę szukał trudniejszych targetów z dużo lepszym nastawieniem i pewnością siebie, przez co automatycznie będę bardziej skuteczny. I jeszcze rozwiń proszę tą myśl:
"wyrwać taką szmulke to nie problem przeważnie lecą na głupie teksty i przesadną pewność siebie", bo może tu jest gdzieś ukryte sedno sprawy.
Poza tym dyskoteki odwiedzam regularnie i coś ich tam moje sokole oko nie widzi
tzw puszczalskie wiedzą czego chcą nie musisz ich podchodzić jak normalne dziewczyny masz być w stosunku do nich nieco arogancki i czuć że masz nad nimi przewagę i podchodzić do nich na lekkim ,,wyjebaniu'' gdyż są one wbrew pozorom uległe chociaż niekiedy udają że jest inaczej ale to tylko iluzja a co do klubu może źle szukasz.
Zużycie moralne.
odpowiedź masz na dole ;) a taka prawda że wszystkie szmule podrywa się podobnie ale są małe różnice w podejściu mówieniu itp na które trzeba zwrócić uwagę przy wyrywaniu pustaków i nie mów mi że jak będę arogancki do normalnej szmuli i będę zgrywał cwaniaka to ją wyrwę
Zużycie moralne.
Przemo, a masz normalne koleżanki?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Każdy bierze się za to na co ma ochote. Ja jestem na etapie, tych "łatwych". Jest mi z tym zajebiście dobrze, wcale się tego nie wstydzę. Chodzi mi tylko o to aby zdobywać coraz więcej. Nie chce się obudzić za 8-10 lat i mieć świadomość, że przegrałem swoją młodość. Chce mieć co wspominać. Poza tym musisz wiedzieć czego chcesz. Jak szukasz partnerki, żony to odradzam, ale jak chodzi jedynie o seks to jest strzał w 10.
Po drugie co to znaczy "łatwa"?. Dla mnie to dziewczyna, która idzie z Tobą do łóżka na 1 randce, ale dodatkowo sama Cie do tego zachęca. Ty nie musisz wykazywać praktycznie żadnej inicjatywy. Nie ważne co powiesz, co zrobisz. Ona zrobi za Ciebie wszystko.
Po trzecie. Dla jednego ta laska będzie łatwa, a drugiemu nigdy nie da. Jak jesteś przystojny, w miarę ogarnięty to sporo lasek będzie się wydawać dla Ciebie łatwymi. Jak nie no to trudno. Możesz nigdy na taką nie trafić, ale musiałbyś raczej wyglądać jak quasimodo. Prawda jest taka, że spora część tych "pustych szmatek" jak tu mówicie jest dosyć powierzchowna i rady z podrywaj.org niewiele pomogą. One są raczej przeznaczone dla cięższej artylerii, która wymaga większego zaangażowania.
lego. W Bydgoszczy w zasadzie nie mam koleżanek do pogadania bo rozumiem, że mojej słynnej współlokatorki do tej grupy nie zaliczymy. W pracy mam koleżanki, ale wszystkie tak po trzydzieści parę lat i wzwyż. Raz zapytałem jednej z tych "młodszych" czy spotkała się w realu ze zjawiskiem łatwych dziewczyn to się oburzyła, że ona takim czymś gardzi i nie będzie na ten temat rozmawiać. Z kolei dwie hostessy, z którymi myślę, że mógłbym umówić się po koleżeńsku i pogadać wyjechały ponad miesiąc temu do USA. Do tych co nie odbierają telefonu przecież nie będę w ogóle dzwonił. Czyli teoretycznie są, a praktycznie nie mam w Bydgoszczy koleżanek. Co do kolegów to z kolei nadgorliwie porządni, stroniący od takich tematów i nie rozumiejących problemu.
Brad. Podaj przykład jednego czy dwóch otwieraczy, które są Twoim zdaniem skuteczne na puszczalskie. Do tego można by zastosować podejście statystyczne, czyli podejść z tym tekstem do 10 w klubie i któraś z tych 10 może będzie łatwa.
snoopy. Też chcę się za młodu właśnie wyszumieć, a potem dojrzeć. Mam 26 lat i czyste konto w dupczeniu. Co do kwestii celów to doskonale wiem czego w tej chwili (nie dosłownie;)) chcę w stosunku do kobiet. Nie mam nic przeciwko, żeby miło spędzić czas i pogadać, ale przede wszystkim się zacząć z dziewczynami całować, podotykać, a przy dobrych wiatrach zabawy oralne. To nie znaczy, że mam coś przeciwko dymaniu, ale wolę to zostawić jak się trochę oswoję z tym co wymieniłem wcześniej. Związki mnie na dzisiaj KOMPLETNIE nie interesują. Nie przywiązuję też wagi do tego czy drugi raz się z zaliczoną panną spotkam. Co do moich atrybutów to powiem to tak, że jestem generalnie postrzegany jako przystojny i nie czuję się z tym często zbyt dobrze, bo ludzie często twierdzą, że z takimi warunkami fizycznymi to się do mnie dziewczyny w kolejce ustawiają. Nawet nie chcę mi się z nimi podejmować dyskusji. Co do ogarnięcia to w moim subiektywnym odczuciu, choć nie tylko moim jest powiedzmy tak na 4.5 w akademickiej skali. Skoro piszesz, że rady z podrywaj.org na puste szmatki nie pomogą to co w takim razie działa? Przypominam, że nie mówimy tu o sponsoringu. Świecić kluczykami ani płacić za przyjemności z kobietami mimo wszystko nie zamierzam
a ja myślałem że facet powinien siebie szanowac, jak się nadzieje szmata do przeruchania i po alko jestem czemu nie ale żeby ich szukac, pragnac czy cos tam
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nikt nie powiedział, że zerżnięcie szmaty jest czymś złym tylko wyrażają swoje zdanie odnośnie szanowanie siebie
Zużycie moralne.
Ta, jasne. Do ślubu żadnego seksu i tego typu sprawy. Wiem o co chodzi...
a z tym o co Ci chodziło? Widze że masz problemy z przyjmowaniem do wiadomości że ktoś ma inne zdanie albo poglądy. Ile ty masz lat bo zachowujesz się jak dziecko.
Zużycie moralne.
No którąś się może złowi podejdź do niej i powiedz cześć fajnie (nie używaj słowa ładnie bo nie zrozumie
możesz powiedzieć zajebiście, bo one lubią jak facet przeklina) jesteś ubrana (przeważnie są skąpo ubrane delikatnie to ujmując) chodzisz tak ubrana na co dzień? Gdy zadałem takie pytanie odpowiedziała mi, że podobnie i wszystko się wyjaśniło
wtedy rzuć lubię jak dziewczyny się tak ubierają, jako pusta dziewczyna spyta, czemu bez zastanowienia, co do niej powiedziałeś (one działają schematycznie) to pewnym siebie głosem i z lekką ironią odpowiedź, bo nie masz dużo do zrzucania nie czekaj na jej reakcje i powiedz chodź zatańczymy lub postaw jej drina lepiej taniec, bo wtedy możesz ją po dotykać bardziej ośmielić albo sprawić żeby przestała stwarzać pozory wtedy wiadomo pocałunki kibel itd.
Przykład z życia wzięty
Zużycie moralne.
Generalizuje to bardzo ciekawe a tekst nie obraź sie jak sam ,,skurwysyn''? w tym momencie mnie obrażasz takie jest moje zdanie nie powiedziałem że jak szmula wygląda jak dziwka to jest szmatą nie pisz czegoś czego nie napisałem. Napisałem tylko to czego sam doświadczyłem a tobie nic do tego dałem sprawdzony schemat więc o co Ci chodzi? nie jesteś wyrocznią wszystko wiedzącą która wie lepiej.
I jak przedstawiasz swój punkt widzenia to nie staraj się przy tym oczerniać innych.
Zużycie moralne.
Nie lamentuje jak to ładnie ująłeś tylko kulturalnie zwracam Ci uwagę, że nie życzę sobie takich tekstów pod moim adresem. (Po co te osobiste wycieczki)
Odnośnie panujących tu zwyczajów możliwe, że mogę ich nie znać, ale już trochę przeglądałem to forum, pisałem, wymieniałem poglądy i myślę, że wiem, o co tu chodzi wiem też, że nie brakuje tu takich osób jak Ty w tej sytuacji, które wyskakują z byle komentarzem, którego nie przemyślą tylko rzucą bezmyślnie.
Popracuj trochę nad czytaniem ze zrozumieniem i kontaktami międzyludzkimi wtedy pogadamy tyle z mojej strony i nie mam ochoty kontynuować tej bezproduktywnej rozmowy z Tobą Pozdrawiam.
Zużycie moralne.
Carlopactwo: Nikt z was nie zastanowił się nad faktem, że wiele bardzo atrakcyjnych (z wyglądu, mentalnie, intelektualnie itd.) dup, po prostu lubi od czasu do czasu ostro dać cipska jak "typowa blachara z baletów"? Kobiety też mają fantazje erotyczne - możecie w to wierzyć lub nie...
Kandydatka na rozwódkę, coś w stylu Holywood, Seks w wielkim mieście itp. A skoro atrakcyjna to i pewnie bogata. Oj grożą wysokie alimenty.
[nie mój klimat]
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
kokoskop. Sama się nadzieje? Ostatnio zauważyłem, że po alko kobiety też nie są łatwiejsze jak to się mówi. Sam obserwowałem kiedyś jak po trzech browcach panna była chłodna i niedostępna na podejścia podrywaczy. Uważasz, że przy moim dorobku szanowanie się to dobry pomysł?
To chyba bez względu na łatwość/trudność targetu uchodzi za demonstrację niższej wartości. A gdybyś na to pytanie "Czy chodzisz tak ubrana na co dzień?" usłyszał "Nie Twoja sprawa" albo "Spadaj koleś" to wtedy do łatwych już rozumiem nie należy? W ogóle czy łatwe rzucają ST? Poza tym jak oceniasz skuteczność tej metody, którą opisałeś? Jaki procent jak dotąd domknąłeś?
Brad. Stawianie drinków??? Z tą radą to żeś dowalił?.
Ja mam taką teorię, że krok od zera do namiętnego pocałunku jest większy niż od namiętnego pocałunku do seksu. Dlatego uważam Przemo, że jak już którąś pocałujesz to będziesz dalej niż w połowie drogi do Twojego celu.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Przemo po pierwsze napisałem, że lepiej zatańczyć a o drinku napisałem, bo znam szmule, które za piwo idą się z Tb jebać. po drugie gdyby odpowiedziała ,,Nie twoja sprawa'' walnął bym ,,ciekaw czy jesteś taka ostra wszędzie'' chodzi o to by użyć od razu podtekstu
po trzecie jak to ładnie ująłem ,,przykład z życia wzięty'' więc domknięcie było
i po czwarte mam zasadę że nie stosuje dwóch takich samych tekstów w podrywie trzeba być kreatywnym i weź poprawkę że pustaki, plastyki itd. myślą zupełnie inaczej wiem bo od nich niestety zaczynałem.
Zużycie moralne.
Nic im nie stawiaj. Wtedy to one będą Cię traktować jak kogoś kogo można wydymać, a przecież od dymania są one. Ja robie to w ten sposób, że podchodze do kilku panien, niekoniecznie muszą wyglądać jak stereotypowe "szmatki". Nie mam jakiegoś podziału, że do łatwych wale teksty typu: fajne masz kolczyki, pójdziemy się ruchać?Krótka standardowa rozmowa (wystarczy głupie cześć co słychać?) sprawdzam czy jest mną zainteresowana. Czy zadaje mi pytania, dotyka siebie albo mnie, często się uśmiecha, bawi włosami, pyta czy mam dziewczynę itp.
Jak nie wykazuje zainteresowania to ją po prostu odstawiam. Żeby ją zaruchać musiałbym się bardziej postarać, co i tak nie daje mi gwarancji że kiedyś tak się stanie.
Jak wykazuje inicjatywę (lub IOI co jest tutaj turbo popularne) no to jest szansa, że coś się nawinie. Kiedyś usłyszałem zajebiście mądre zdanie: wyrywaj te dupy które Cie lubią. W moim przypadku to się sprawdza. Jak na samym początku pokazuje, że Cię lubi, trzeba nieźle spierdolić, żeby nic z tego nie wyszło. Jedyne czego może nie powinieneś robić, to pokazywać, że dążysz tylko do seksu bo wtedy wyjdziesz na needy. Chociaż czasami sam nie wiem czy i to by nie zadziałało.
Ale się tego stawiania czepiliście jeżeli wiem że szmula taka jest że powiedzmy coś za coś ,,albo stawianie za stawianie'' przeważnie to materialistki i tylko konkretnie coś je interesuje przykład ,,Galerianki'' ;) to ok wiadomo że jak widzę pierwszy raz jakąś szmule to jej nic nie postawie bez pewności że coś z tego będę miał
Zużycie moralne.
przemo a czy ty przypadkiem nie jesteś prawiczkiem i szukasz łatwej i taniej możliwości zaliczenia laski
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Zobaczcie jaką presję mężczyźni wywołują w kobietach. Sami tworzą iluzję przez którą One muszą się ograniczać bo wyjdą na puszczalskie.
Spotykacie zajebista laskę, idziecie na randkę. Wszystko pięknie, ładnie jak w wiosce smerfów. Czujecie więź. Obydwoje chcecie seksu...ale w bramce czeka ZONK. Ona nie może bo weźmiesz ją za łatwą a koleżanki powiedzą, że się nie szanuje.
Ciężko określić kiedy kobietę można uznać za łatwą i chyba każdy ma inny sposób takiej oceny.
Kobiety pragną seksu tak samo jak my, albo nawet bardziej, tylko że im kurwa nie wolno tego pokazać.
Stereotyp łatwej:
-skąpo się ubiera.
-chodzi na dyskoteki.
-bzyka się w krzakach, samochodach, kiblach.
-całe osiedle już jej przetrzepało futro.
-jest głupia, niewykształcona i wulgarna.
A tak naprawdę może to być inteligentna studentka z dobrego domu, trzymająca się zasad, tylko akurat wkurwiła się na oblany egzamin albo swojego chłopaka i za dużo wypiła, a po alko traci nad sobą panowanie.
Wg mnie (poza rzadkimi przypadkami) nie ma "łatwych kobiet" tylko te, które lubią przygodny seks, a kto na tej stronie go nie lubi? Jeśli my lubimy przygodny seks to też jesteśmy łatwi? Nie, my jesteśmy zdobywcami.
Ja mianem łatwej określam dziewczynę, z którą mi bez problemu wszystko idzie, bo ona na mój widok zachowuje się jakby miała kisiel w majtkach -co nie oznacza, że będzie tak samo reagować na innych facetów. A ja lubię wyzwania.
To tyle ode mnie.
Pozdro
Skąd Ty Przemo jesteś? Chętnie bym się z Tobą spotkał, generalnie wydaje mi się że potrzebujesz wingmena, bo już nie wiele Ci brakuje do bycia PUA, zaliczysz kilka lasek, albo jakiś związek i potem wszystko pójdzie z górki ziomuś!
Carlopactwo. W sumie najbliżej w temat uderzyłeś. Tak jak zwróciłem już uwagę, żeby po rzucie okiem nie stwierdzać w stylu "O ta to widać, że się puszcza i daje dupy każdemu". Tylko nie rozumiem tego wątku "Przypadek Przemo rozumiem. Mój jest trochę inny, bo jestem nadpobudliwy seksualnie i mam różne dziwne fantazje...". Wnioskujesz, że mam słabą nadpobudliwość seksualną? Czasami widząc dziewczynę na ulicy, w autobusie itp. nosi mnie chcica jak psa na kiełbasę po tygodniowym głodzie, ale się jakby to powiedzieć powściągam. Ostatnio nawet zauważyłem, że co kupię nowe spodnie to mam po miesiącu porozrywane w kroczu.
Ze wspołlokatorką to stres i szok wziął wtedy górę. Tak normalnie to wystarczy niewiele, żebym się podniecił
No jak nie to tak. Jestem prawiczkiem i regularnie cały czas robię coś pod tym kątem, żeby to zmienić. Oczywiście nie, bo wypada, ale dlatego, że CHCĘ
kokoskop. Nie czytałeś najpopularniejszego wątku na forum tej strony (zaraz po ST)?.
rafciuuu. To już inna strona tego tematu, ale podzielam, że to faceci obgadując dupodajność i łatwość dziewczyn dookoła sami sobie strzelają w kolano. Może nie tyle sobie co innym facetom. Poza tym lubię wyzwania, tyle że dla mnie obecnie wyzwaniem są ... puszczalskie laski
A jak trafi Ci się taka powiedzmy całkiem atrakcyjna, niepuszczalska, słabo przystępna, ale za to pozytywnie nastawiona do Ciebie to przystąpisz do akcji czy będziesz czekał na puszczalską?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
player9. Z Płocka jestem, ale obecnie więcej w Bydzi jestem, czasem Wawa. Dobrze ogarnięty wing mile widziany.
lego. Oczywiście, że przystąpię do akcji jak tylko wyczuję jak to nazwałeś pozytywne nastawienie bez względu na łatwość.
Nie czytałem wszystkich odpowiedzi, wiec możliwe, że którąś zdubluje.
Jeżeli szukasz takiej laski to najlepiej iść do klubu. Wg. mnie nie zawsze trzeba trafić na szmatę, żeby mieć szybkie ruchanie. Nieraz trafiasz na laskę, która z jakiś powodów bardzo tego potrzebuje.
Stań gdzieś przy parkiecie i po prosu obserwuj. Szukaj dziewczyn lekko wstawionych, zwracaj uwagę na to jak się zachowują, czy chętnie tańczą z różnymi kolesiami, czy dziewczyna całuje się z więcej niż jednym kolesiem tego samego wieczoru, czy jest skąpo ubrana, czy tańczy wyzywająco. Jeżeli zauważysz przynajmniej trzy z wymienionych tu cech to trafiłeś na łatwą sztukę.
Ale protestuje tu przeciw wrzucaniu tu wszystkich takich lasek do worka z etykietką szmata. Często są to fajne dziewczyny, które mają słabszy dzień, albo potrzebują odreagować, czy chcą zemścić się na chłopaku, możliwości jest wiele.
Ja wiem jak je rozpoznać. Tańczę sobie i na ucho takie teksty, tzn. ona mówi do mnie:
"pocałuj mnie"
"chodźmy na zewnątrz"
"podobasz mi się"
Autentyki.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Nie. Ja po prostu nie łapię takich "okazji", powiedziałem tylko jak je rozpoznaję.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
sneakers. Masz u mnie minusa.
Jestem zbyt młody i przystojny, żeby za to płacić. No i ta świadomość. Burdele nie wchodzą w grę, o czym już tutaj wiele razy i w tym wpisie też wspominałem. W Stanach dziewczyna oferowała się za jednego dolara, żeby laskę mi zrobić i co? Nie skorzystałem. Za kapuchę mi nie staje.

saverius. Fuksiarz z Ciebie jeśli to autentyczne. Jak nie łapiesz takich "okazji" to do mnie podsyłaj.
A czy według Was łatwe w ogóle rzucają ST czy są lepne bez żadnych oporów? Czy stosowanie negów na klejące ma sens? I jak w najskuteczniejszy sposób nakłonić łatwą do konsumpcji freda?