Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Randka z dziewczyną z autobusu

Randka z dziewczyną z autobusu

Krótko i na temat:

Sprawa ma się tak, że 3 dni temu wszedłem do autobusu, a tutaj patrzę, bardzo ładna dziewczyna siedzi sama. Nic nie zastanawiając się, uśmiechnąłem się do niej, usiadłem obok i od razu zacząłem dialog. Okazało się, że jedziemy w te samo miejsce. Nie będę się rozwodził nad tematami naszych banalnych rozmów przy poznawaniu się, bo to nieistotne. Dość rzec że wyszedłem z autobusu szeroko uśmiechnięty z jej numerem telefonu.

Wieczorem odezwałem się, porozmawialiśmy chwilę itp. itd. dość rzec, że umówiliśmy się na randkę. Odbyła się wczoraj. Pogoda była okropna, lało, padał śnieg, ale nie miałem zamiaru pozwolić by taka drobnostka zepsuła mi randkę.

Spacerowaliśmy po centrach handlowych (ciągle ciągnąłem ją do sklepów z bielizną i żartowałem na tematy z tym związane). Byłem wesoły i pewny siebie, wszystko było na luzie i wspaniale odbijałem jej wszystkie shit-testy.

W najmniej spodziewanym momencie zapytałem się jej, czy lubi szaleństwa, Ona odpowiedziała twierdząco, więc przyciągnąłem ją do siebie i na samym środku centrum handlowego pocałowałem, po czym patrząc jej prosto w oczy powiedziałem: "ja też" i jakby nigdy nic poszedłem dalej.

Poszliśmy do kina. Od tamtej chwili wszystko zaczęło się piepszyć i dlatego proszę Was drodzy forumowicze o pomoc. Staram się wszystko opisać w miarę dokładnie i szczegółowo.

W kinie siedziała mocno wtulona we mnie, gdy dotknąłem jej twarzy to nawet wzięła rękę i wsadziła mój palec do buzi i zaczęła lekko ssać. Nie tracąc zimnej krwi tym razem ja wziąłem jej rękę i zrobiłem to samo. Wydaje mi się, że jednak zauważyła moje lekkie spięcie (nikt nie jest doskonały).

Chwilę później chciałem ją znowu pocałować, ale powiedziała, że już wystarczy. Powiedziałem: "masz rację, wystarczy" i wyzwoliłem się z jej objęć i oglądałem film jakby nigdy nic. Później się zlamiłem, bo 20 minut później zaproponowałem zawieszenie broni i znowu się tuliliśmy, całować nie próbowałem, tylko ciągle wodziłem palcem po jej dłoni drażniąc ją tym.

Po filmie jakoś rozmowa przestała się nam kleić, wkradł się lekki dystans, chwilami nie odpowiadała. Oczywiście uruchomiła sukotarczę i przestała na mnie zwracać uwagę. Chcąc to przełamać i pokazać, że nie trafiła na frajera na jej prośby (chodźmy tam albo tam) reagowałem ironicznym uśmiechem i komentarzem i szliśmy tam gdzie ja chciałem. Skończyło się na tym, że ona poszła w jedną stronę wyjścia a ja w drugą.

Pobiegłem na około centrum i stanąłem przy drzwiach, przy których Ona powinna wyjść i z uśmiechem stwierdziłem, że szofer liczy sobie 200zł od godziny, że mogę jej takiego załatwić itd.

Poszliśmy na przystanek, do busa zostało 30 min, więc zaproponowałem park, Ona odmówiła. Powiedziałem, że pójdę sam a Ona "to idź, foch!". Ja na to "daj znać jak skończysz" i poszedłem do parku.

Ech... kolejny błąd. Stałem tam 15 minut i wróciłem. Ona wypatrywała mnie z daleka, jakby się bała, że nie przyjdę (albo oczekiwała, że przyjdę). Ja stanąłem obok niej jakby nigdy nic i powiedziałem z uśmiechem, że boję się, żeby mi bus nie uciekł. Wtedy zacząłem ją lekko a nawet bardzo czarować, a na końcu powiedziałem, że albo mnie teraz pocałuje, albo nie zrobi tego już nigdy więcej. Pocałowała ^^

W busie rozmowa się nie kleiła, byliśmy oboje zmęczeni, ale odnosiłem wrażenie, że coś zepsułem, coś nie wyszło.

Na sms-a na dobranoc mi nie odpisała, nie odebrała również dzisiaj telefonu (raz dzwoniłem). Napisałem również na gg, z ironicznym pytaniem, czy jest może niepiśmienna, i że jestem przyzwyczajony do tego, że na sms-y się odpisuje, a telefony odbiera. Stwierdziła, że nie ma kasy na komie, to wtedy się jej spytałem, czy odbieranie telefonu również kosztuje, bo mnie takie zachowanie peszy.

Powiedziała, że mnie wszystko peszy i, że leci papa itd

Nie odpisałem nawet.

Teraz mam pytanie - co zrobiłem źle? Czy to normalne, czy Ona jest jakaś inna? Nie powiem, bardzo śliczna i wyszczekana dziewczyna, dałoby się z nią pobalować.

Wasza rada? Milczeć tak długo aż się odezwie, a jeśli nie to iść na najbliższy przystanek i próbować drugi raz z kimś innym? Mówię z góry, że nie zależy mi jakoś wybitnie, ale chciałbym poznać swój błąd i wyciągnąć z niego wnioski i ewentualne reakcje na takie zachowanie.

Chyba żadnych niejasności tutaj nie ma, opisałem wszystko dokładnie.

Pozdrawiam!
A.

Portret użytkownika Brave_Jim

Napisałeś że cię peszy. Ja

Napisałeś że cię peszy. Ja już bym olał trochę zaraz po smsie do niej że nie podoba mi się to nieodpowiadanie.


A co do parku to trzeba być cierpliwym i twardo czekać. Określasz czas "czekam 5 minut, potem idę do domu". I idziesz jak ona nie przyjdzie. Laughing out loud


(tak przynajmniej ja bym zrobił)

hmm.. moim zdaniem

hmm.. moim zdaniem niepotrzebnie przyznałeś jej rację "masz rację, wystarczy"

Portret użytkownika Aquilex

Byliśmy przytuleni. Chciałem

Byliśmy przytuleni. Chciałem ją pocałować, ona że wystarczy całowania. Powiedziałem "masz rację wystarczy" i odsunąłem się od niej, już się do mnie nie tuliła. To było celowe zagranie Smile

a może trzeba było powiedzieć

a może trzeba było powiedzieć "jak sobie chcesz..." w sumie nie wiem....
ja bym chyba przemilczał Tongue

Portret użytkownika Aquilex

Chciałem jej pokazać, że nie

Chciałem jej pokazać, że nie będę jej słuchał we wszystkim, że mam swój charakter i jeżeli ona nie pozwoli się całować to ja nie pozwolę się przytulać. Rzuć okiem na dalszą część tekstu. Do kontaktu fizycznego po tej sytuacji doszło dopiero, gdy postawiłem jej twarde ultimatum. "Albo teraz mnie pocałujesz, albo nigdy więcej tego nie zrobisz".

To wszystko było w 100% wykalkulowane i powinno dać jej do myślenia. To był w tym momencie mój sukces, bo uległa mi Smile

a faktycznie : )

a faktycznie : )

mogłeś lepiej powiedzieć "

mogłeś lepiej powiedzieć " pff to nie 2 razu juz niebędzie" i sie odsunac, ale też druga sytuacja zawieszenie broni mogłeś sobie darować moim zdaniem wyszło, że chcesz jej bardziej niz ona ciebie i dlatego sie taka zrobiła

2x pokazałeś, że mówisz

2x pokazałeś, że mówisz jedno, a po chwili robisz drugie. to najważniejsze  z tych błędów Smile a co do ogólu, to dosyć ciekawie Smile

Portret użytkownika woody

Przeczytałem 2/3 posta i

Przeczytałem 2/3 posta i więcej nie mam serca. ***** stary... tak ładnie ci szło na początku Smile TAK PIĘKNIE. gratuluje. Od feralnego momentu w kinie wszystko spieprzyłeś. Powiedziała dość, trzeba było powiedzieć nie - to nie, zabiore się za tego faceta z lewej. Ona zobaczyła że ci na niej zależy, że się denerwujesz. Kiedy czujesz że drżą ci ręce, daj sobie spokój wyluzuj się, powiedz jej że na razie starczy tak jak ona to zrobiła. Nie trzeba było prosić o to by dalej się przytuliła czy jak to ująłes 'zawieszenie broni' - chrzanić ją. Jeżeli do końca seansu dalej zachowywała się chłodno - cześć, musze lecieć, zostawiłęm żelasko. Koniec rozmowy. Przeprasza? Ok, miło że zrozumiałaś swój błąd ale jestem zdenerwowany i na razie daj mi prosze spokój.
Wtedy to ona by się denerwowała i pytała na forum co zrobiła źle Wink

Portret użytkownika VooK

Rada - nie iść do kina na

Rada - nie iść do kina na pierwszej randce.
Było skończyć w momencie jak mieliście największy fun. Odstawić do autobusu i tyle. Niech po drodze sobie myśli o Tobie, i powiedz, że jak dojedzie do domu niech napisze smsa albo puści sygnał. Tyle. Moim zdaniem warto pozostawić niedosyt, niż wyczerpać całe paliwo na pierwszej randce.
Jak jestem w błędzie, to mnie poprawcie.

Portret użytkownika Aquilex

Minęło 5 dni od naszej

Minęło 5 dni od naszej wspólnej rozmowy. Wysyłam sms-a, że chcę się z nią spotkać i pogadać. Jeśli nie odpisze, to... Przystanków i autobusów w tym kraju jest wystarczająco dużo Smile

Dzięki Panowie za porady, wiedziałem, że wszystko zepsułem od kina. Wyciągnąłem 3 wnioski:

1 - Jeśli coś mówię, to tak MUSI być i koniec. Idę to idę, nie robię, to nie robię.
2 - Jeżeli czuję, że w jakikolwiek sposób zaczyna mi się palić grunt pod nogami, to zamiast walczyć z tym (jak w kinie), to powinienem odbić piłkę w jej stronę, żeby to Ona się martwiła - zwinąć się nagle z randki.
3 - Zastosować się do rady VooK-a

Dzięki za opinie Panowie :]

Portret użytkownika Aquilex

Znajomość została przeze mnie

Znajomość została przeze mnie w spektakularnym stylu zakończona.
Można zamknąć temat Smile

Portret użytkownika Aquilex

Oczywiście teraz pisze do

Oczywiście teraz pisze do mnie jak dzika z wyrzutami. Ale przykro mi, swoim zachowaniem nie zasłużyła na nagrodę - czyli na mnie. Tongue

"Znajomość została przeze

"Znajomość została przeze mnie w spektakularnym stylu zakończona"
Chyba odwrotnie
"Oczywiście teraz pisze do mnie jak dzika z wyrzutami"
Raczej nie pisze