Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Standard - podoba mi się kobitka

16 posts / 0 new
Ostatni
Goniec
Portret użytkownika Goniec
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Koniec Świata

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 35
Standard - podoba mi się kobitka


Na wstępie powiem, że mam 16 lat (zabrzmiało to jak na
spowiedzi ;P ) no i ostrzegam - temat dość dokładnie opisany, najbardziej
zależy mi byś przeczytał drugi akapit.

   Mam w klasie dziewczynę, która zwróciła moją uwagę od samego
początku. I od tego początku w gruncie rzeczy frajerzyłem, aż w końcu sobie
odpuściłem bo widziałem że ma świetne kontakty z innym kolegą z klasy. Przez
grudzień nie chodziłem do szkoły, wróciłem akurat na Wigilijkę z
postanowieniem, że będę ją miał w tyłku, ale ona akurat była dla mnie miła, a
"rywala" olewała. Później była przerwa świąteczna, po której nie było
jej w szkole przez tydzień, w tym czasie poinformowałem ją o czymś via SMS.
Wtedy mi odpisała, że jestem jedynym fajnym chłopakiem w naszej klasie +
jeszcze jakieśtam pierdoły. W każdym razie pojawiła się w budzie akurat na
walentynki. Wpadłem wtedy na pomysł, że "złożę" jej walentynkę
werbalną, tak też zrobiłem bo uznałem iż to takie w moim stylu. Było widać po
mnie że się spinam, do tego palnąłem cóś ala "mam nadzieję, że będziemy
przyjaciółmi" - w każdym razie nie było to idealne, ale nie żałuję bo kto
nie popełnia błędów ten się nie uczy. Cóż, teraz mam z nią dość dobre kontakty,
a "rywal" za to fatalne. To znaczy ona się o nim wypowiada skrajnie
negatywnie, dlatego tak wnioskowałem, no ale z tymi iluzjami to nigdy nie
wiadomo Tongue W zeszłym tygodniu zapytałem, czy ma czas w niedzielę, miała i się
spotkała.

  Zakładam, że nie chcecie dokładnej relacji, także opiszę skrótowo jak
było: najpierw pomyliłem przystanki, pędziłem na ten odpowiedni (jak wysiadłem
to zadzwoniła żebym wyszedł jej na spotkanie, bo sama się spóźniła)niestety nie
zdążyłem na czas i w kolejnym telefonie ustaliliśmy mniej więcej gdzie się
spotkamy. Może nie tak to sobie wyobrażałem, ale dzięki temu przynajmniej
pożartowaliśmy na początku rozmowy, choć trochę mnie boli ta gafa. Skoczyliśmy
się do parku i podczas drogi wyskoczył taki dialog [z pamięci więc wiecie]:

-Nie lubię jak tu jest dużo ludzi. W sumie mogłam się skapnąć, że w pierwszy
dzień ładnej pogody będzie dużo ludzi. A tak w ogóle to czemu chciałeś się
spotkać?

-A no bo pierwszy dzień ładnej pogody Wink

-Taa bo pewnie wiedziałeś, że za tydzień będzie ładna pogoda

-No pewnie. Wszedłem na interię, patrzę - deszcz - i myślę "O, to znaczy
że będzie ładna pogoda[swego czasu krążyły u nas żarty z odwrotnością prognoz
interii tzn. chodziło o to, że jak masz na interii słońce, to znaczy, że będzie
deszcz. Dlatego to był taki half-joke].

Zastanawiam się, czy dobrze odbiłem?

Dość zabawne jest to, że i ona i ja często pokazujemy swego rodzaju miłość do
jedzenia. Jak szliśmy do parku, to powiedziała że "ma coś co mi się
spodoba", odparłem że się domyślam i domyśliłem się dobrze= tabliczka
czekolady Tongue Zrobiło mi się głupio, że sam o niczym takim nie pomyślałem. Po
parku poszliśmy do niej, wydaje mi się że kolejną gafą było to, że nie
zaproponowałem pchania wózka (wzięła ze sobą 11miesięczną siorkę). Później
byliśmy w jej domu, gdzie po zjedzeniu ogromniaście gorącego żurku skoczyliśmy
do jej pokoju, gdzie kontynuowaliśmy rozmowę. Ogółem było fajnie, na początku trochę sztywno, nie wiem jak z jej ale z mojej strony na pewno. Jak usłyszałem, że używa podczas mowienia "wiesz" to dodało mi to otuchy, ponieważ kojarzyłem, że tego typu słów używa się w stresie. Niestety sam również używałem owego słowa, nawet jakby śmielej no ale trudno. Jak były przerwy w rozmowie to kontemplowałem sobie okolicę, jak próbowała obgadywać innych to tej jasno powiedziałem, że tego nie lubię, choć ciężko mi było nie obgadywać, bo dość sprytnie wracała do tego typu tematów, zwłaszcza pijąc do "rywala". Parę razy chyba dałem się wciągnąć w krótkie obmawianie, z tym że jak tylko się orientowałem co robię, w jakiś sposób wycofywałem się z tego typu tematów. Z innych kwestii to starałem się nie uciekać wzrokiem, jeden raz wpatrywaliśmy się w siebie długo, aż w końcu powiedziała cobym nie patrzył tak bo jej głupio.

Z tego co mi się najmocniej wbiło do głowy, to ta czekolada (żałuję że nie wpadłem na taki pomysł), otuchy dodaje mi fakt, że sama przeciągała nasze spotkanie, choć żałowałem że nie odprowadziła mnie na przystanek. Ach, przypomniało mi się jeszcze, że często przerywałem wypowiedź bo nie umiałem się wysłowić, no ale w przyszłości będzie lepiej. W sumie to jeszcze gryzie mnie to, że 2 razy złapałem się na mówieniu, że zakładam spotkania w przyszłości. Za pierwszym razem nawet zaciąłem się w pół słowa, ale dokończyłem niezgrabnie no bo co mogłem zrobić.


Nie umiem sprecyzować jakiegoś konkretnego pytania. Głównie nurtuje mnie:

-czy dobrze odbiłem pytanie czemu ją zaprosiłem

-jak się teraz zachowywać (czy np. olewać, czy tak jak wcześniej?)

-czy nie skoncentrować zainteresowania na jej koleżance/koleżankach?

Dość obszernie to wszystko opisałem, w przyszłości postaram się być bardziej zwięzły, niemniej jakoś trzeba zacząć.

sportster.hd
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-07
Punkty pomocy: 4

Jak dla mnie to wszystko zbyt neutralne trochę. Koleżeństwo, przyjaźń - owszem, ale z czymś więcej już gorzej. Popracuj nad opanowaniem stresu w rozmowie z dziewczynami i bardziej zaatakuj - więcej rozmów sugerujących, że kolega i przyjaciel to nie dla ciebie.

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

dobrze odbiles idzie Ci calkiem calkiem. Gafy przejdą płazem, ponieważ pamiętaj, że ONA JEST TAK SAMO NIEDOŚWIADCZONA, JAK TY! Tak samo jak Ty nie jestes do konca mężczyzną, tak ona w pełni kobietą. A po drugie idą płazem bo ona jest Tobą bardzo zainteresowana. Co do tego czy ją olewać? NIE! Wszystko idzie ok, nie olewać to nie oznacza biegać za nią. Co do zachowania w szkole - rozmawiaj z kumplami, z koleżankami, rozmawiaj z kim chcesz! Byle byś nie łaził jak cień za nią. NA NASTĘPNYM SPOTKANIU JĄ POCAŁUJ!

Ja chce mieć 16 lat znowu... hmm

semper fidelis

sportster.hd
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-07
Punkty pomocy: 4

Kurwa, ja miałem 14 i już nie chciałem się starzeć... teraz mam 19 i chce 16 Tongue

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

- "mam nadzieję, że będziemy przyjaciółmi" - piękny ST z Twojej strony - (+)
- gafę obróciłeś w żart - (+)
- jej pytanie, dlaczego sie chciales spotkac i b.dobra odpowiedz - (+)
- jej czekolada, ty nie zaskoczyłes jej w tej materii - mały (-)
- nie pchałeś wózka... no bo to jej siostra. A jakbys przewrócił ? Smile
- nie obgadywałeś - bardzo duży (+). Zyskujesz wartość w jej oczach.

Generalnie  - OK

Zalecenia: jak KRZEMEK radzi. Od siebie dodam, zebys z nastepnym spotkaniem jakis czas zaczekal. W tej przerwie powspominaj ostatnie, przypomnij momenty zabawne, jakies ciekawe watki z rozmowy. Niech zateskni. Next time wymysl cos oryginalnego. Niech ma emocje, a co!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Oveer
Portret użytkownika Oveer
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 7

jak dla mnie wszystko jest ok Smile idealnie odbiłeś pytanie czemu sie chciałeś spotkać - to z pogodą ;p Sproboj teraz ty czyms ją zaskoczyć , tak jak ona Ciebie z czekoladą Smile i tak jak radzi Guest i Krzemek a bedzie sie krecilo Smile pozdrawiam

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

dobrze by było, zebyś się dowiedział, dlaczego tak nie lubi "rywala"
Przychodzi mi pewna mysl do głowy, oby błędna, ale za malo mam informacji.
Czy nie jest tak, ze chce wzbudzic zazdrość u "rywala"?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Oveer
Portret użytkownika Oveer
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 7

wydaje mi się , że za bardzo by sie starała wtedy na spotkaniu z naszym drogim kolegą , jakby go chciala tak kantem puscic to by sie tak nie starala Tongue ale kto je tam wie Tongue

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

wywiad mozna zebrac... chociazby po to, zeby wiedziec, jakich bledow unikac

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Goniec
Portret użytkownika Goniec
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Koniec Świata

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 35

[Jak pisałem tego posta to miałem dość specyficzny stan umysłu...]

Goniec
Portret użytkownika Goniec
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Koniec Świata

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 35

[...Z tym było tak samo]
@ Down: Mam słabą głowę, poza tym jestem abstynentem (co wielokrotnie na wszelkich spotkaniach klasowych mocno podkreślałem). Zresztą uważam, że im bardziej się w danej sytuacji stresuję, tym mniejszy stres będzie potem Wink

Mateusz8989
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Słupsk

Dołączył: 2010-05-15
Punkty pomocy: 1

jezeli za bardzo sie stresujesz walni se z 2 piwka i bedzie ok tylko potem wez jakas gume abys nie smierdzial piwem.

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

zła rada

semper fidelis

Goniec
Portret użytkownika Goniec
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Koniec Świata

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 35

Streszczę wycinek z tego co napisałem w tych dwóch zedytowanych postach:
próbowałem ją zaprosić w piątek bodajże 2 tygodnie temu, nie wyszło - powiedziała że nie ma czasu. Teraz jej nie będzie do 21. Jak ustalałem datę swoich urodzin to skakałem z terminami tak żeby każdemu pasowało i podczas jednej rozmowy (jeszcze przed naszym spotkaniem) podczas gadki stwierdziła:
-No jak zrobisz 22 to przyjdę. W końcu dla Ciebie zrobię wszystko. Ale naprawdę wszystko!
Rozbawiło mnie to wtedy niemiłosiernie (bo zabrzmiało dość śmiesznie) i odpowiedziałem żartem, ale to nieistotne - chodziło mi teraz o pokazanie, że potencjalnie będzie mieć czas.
Wróci w piątek, mam zamiar do niej napisać rano w sobotę sms'a, że ok 18 zadzwonię, po czym zaprosić ją na niedzielę. Jak będzie jakiś odzew w temacie, to wam rozpiszę co mam w planach na to spotkanie*, a teraz trochę infa z innej beczki:
1)Rywal nie wie dlaczego zgrzytnęło, stwierdził że to pewnie jego wina, ale jej trochę też. Niestety chłopak ma upór i sobie nie odpuszcza ale przynajmniej myśli, że ja nie wiem o tym co on do niej czuje. Twierdzi, iż relacje on - ja są plastikowe. Chyba nie trzeba tłumaczyć o co chodzi, ot nasza kumpelska relacja jest sztuczna, teatralna.
2)Przez przypadek spotkałem jej przyjaciółeczki w klubie. Popełniłem trochę błędów, ale nie było tak źle + mam trochę nauki na przyszłość i pewność, że target wspomniał, że się ze mną spotkał.
3)Postanowiłem nie tracić czasu przez ten tydzień i spotkać się z inną koleżanką, która mi się podoba. Wstępnie już się umówiłem[piątek].
4)Rozważam umówienie z best friend targeta ale postanowiłem się was zapytać, czy myślę dobrze.
BTW: Mam 17 lat, lecz z przyzwyczajenia napisałem 16 ;p Wiem, różnica marginalna.
*Żeby nie zrobić z tego posta wielkiego krówska, którego nikomu się nie będzie chciało czytać.