Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z innego miasta - jak postępować?

13 posts / 0 new
Ostatni
invader98
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-06-03
Punkty pomocy: 0
Dziewczyna z innego miasta - jak postępować?

Hej witajcie. Ostatnio poznałem kobietę z innego miasta które jest daleko od mojego.
Piszemy i rozmawiamy od dłuższego czasu (miesiąc może trochę więcej). Wszystko się klei i wydaje mi się że idzie w dobrą stronę.
Jest to typ laski która mogłaby mieć każdego faceta na skinięcie palcem. Jestem pewny że wśród niej obraca się mnóstwo stulejarzy itp. W rozmowie jest normalna, powiedziałbym że nawet inteligentna. Na pewno nie jest to typ księżniczki.
Była ona po 3 relacjach FWB, jednak powiedziała mi że już tego nie robi. Jednak do wszystkiego co mówi podchodzę z dużym dystansem bo nikt nie wie jak jest.
Ogólnie traktuję ją bardziej olewawczo. Wychodzi to bardziej naturalnie ponieważ szanse że coś z tego wyjdzie są nikłe ze względu na odległość. Ale zgaduje że tym samym pokazuje jej że nie jestem kolejnym stulejarzem który pisze do niej codziennie i komplementuje na każdym kroku. ZAWSZE to ona zaczyna rozmowę, pisze pierwsza.
Nasze rozmowy są bardzo hmm... namiętne? Robi sobie dobrze do mojego głosu itd. w wiadomościach pisze żebym ją przytulił i tego typu pierdoły. Wysyłamy sobie softy.
Jednak ona wie że ja szukam stałej relacji. Gdy się jej pytałem o to czego ona szuka to powiedziała że czas pokaże, jak się zakocha w kimś to wiadomo że nie wyklucza stałej relacji ale nie szuka niczego na siłe.
Spotkanie - powiedziałem kiedy w końcu ma zamiar przyjechać. Powiedziała że we wrześniu po wakacjach. Na pytanie czemu tak późno, powiedziała że całe wakacje bedzie robić projekt na magisterke plus gdzieś wyjeżdża. Mimo że odległość dzieli nas spora to według mnie jest to wymówka i zastanawiam się dlaczego?
Jesli chodzi o mieszkanie i ewentualną przyszłość to oboje jesteśmy zdecydowani żeby się wyprowadzić od rodziców. Mówię tutaj ogólnie, nie że już razem planujemy przyszłość.

Mam pare pytań:
1. Czego laska chce i czy w ogóle warto?
2. Jak rozegrać aby coś z tego było?
3. Co zrobić aby nie dać się wpędzić w ramy przyjaciela na odległość, któremu może się zwierzyć ze wszystkiego.

Jeśli potrzebujecie jakiś dodatkowych informacji dajcie znać.

Samarytanin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Świętokrzyskie

Dołączył: 2020-11-28
Punkty pomocy: 84

1. Czego laska chce i czy w ogóle warto?

To wie tylko ta laska (albo i nie Laughing out loud). A czy warto? I tak i nie. Warto, bo może wyjść z tego coś fajnego, a nie, bo związek na odległość często się szybko sypie, jak w odpowiednim momencie nie zostanie wątek przeprowadzki. Jak to mówią na forum, związek na odległość jest dobry, jeżeli jest to długość chuja Smile

2. Jak rozegrać aby coś z tego było?

Normalnie, tak, aby budować zainteresowanie, napięcie itd. Jest multum poradników na forum.

3. Co zrobić aby nie dać się wpędzić w ramy przyjaciela na odległość, któremu może się zwierzyć ze wszystkiego.

Zbudować w jej oczach odpowiedni wizerunek i nie ciągnąć wątków, jak np. się żali na nową laskę byłego, albo, że podoba jej się jakiś kolega z pracy.

W skrócie, zobacz co z tego wyjdzie, z racjonalnym podejściem do relacji.

invader98
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-06-03
Punkty pomocy: 0

Dlatego chcę jak najszybciej wprowadzać temat przeprowadzki jeśli oczywiście w ogóle dojdzie do spotkania i będzie wszystko dobrze.
Obawiam się jedynie że laska traktuje mnie jako zabawę/zapchajdziurę, jak koleżanka niżej wspomniała. Jak z tego wyjść aby zaczęła traktować mnie poważnie? Wydaje mi się że podobam się jej fizycznie oraz z charakteru, ale przez odległość nie daje ona wielkich szans temu dlatego traktuje mnie bardziej jako zabawę.

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 591

Jesteś w pseudorelacji z nią - bo takiego internetowe coś trudno określać jako relacja. Widziałeś ją chociaż raz na żywo?

Dla niej jesteś zapchajdziurą w czasie, którego ma za dużo.
Ekscytując się tym, że ona sobie robi dobrze do Twojego głosu sprowadzasz się do roli call-girl. Gdyby to było jakieś urozmaicenie seksu w stałym związku to jasne, ale tutaj seksu nie ma. Ona w ogóle nie planuje przyjechać, bo to jest dla niej zabawa i nic więcej. Traktu to tak samo.

"całe wakacje bedzie robić projekt na magisterke plus gdzieś wyjeżdża"
Nawet jednego weekendu nie jest w stanie wygospodarować, serio?

Dla mnie po prostu jesteś ofiarą współczesnej mody na relacje online. Seks online, rozmowy online, ona chcę się przytulić online...

Skoro tak się chce przytulić, to niech ruszy tyłek do Ciebie.

Co możesz zrobić? Moim zdaniem niewiele, bo skoro ona nie chce fizycznej bliskości, to trudno Ci będzie ją na to namówić.

invader98
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-06-03
Punkty pomocy: 0

Wydaje mi się że jak na razie nie jestem w żadnej relacji z nią.
To że jestem zapchajdziurą przeszło mi przez głowę, tak.
Natomiast nie ekscytuję się że robi sobie dobrze do mojego głosu, napisałem tylko jak jest.
Właśnie chciałbym żeby był seks, ale jak do tego doprowadzić w tym przypadku? Postawić sprawę jasno w stylu jeśli chcesz mieć dalej kontakt to przyjedź?

EDIT: Nie chciałbym też spisywać wszystkiego na straty. Z byłą którą byłem spory okres czasu też poznałem się przez internet i długo musiałem ją namawiać na spotkanie. Faktem jest jednak że mieszkała ona znacznie bliżej oraz była zupełnie innym typem osoby niż pani z wątku. W przypadku byłej niechęć do spotkania wynikała głównie z nieśmiałości.

Umbrella
Włączona
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Wschòd

Dołączył: 2020-07-22
Punkty pomocy: 191

Co to znaczy, że wszystko się klei i idzie w dobrą stronę?

Szybciutko zejdź na ziemię! Prowadzicie jedynie znajomość online bez realnej szansy na spotkanie. Z jednej strony nie ma w tym nic złego, a z drugiej - zaczynasz się wkręcać w ten "internetowy ideał dziewczyny", która rzekomo robi sobie dobrze do Twojego głosu...

Jeżeli nie jesteś w stanie doprowadzić do spotkania, to nic z tego nie będzie. Za bardzo też chcesz wejść w relację z kobietą, chociażby miała mieszkać daleko od Ciebie.

Ona traktuje to jak przejściową rozrywkę, ty zaraz zaczniesz wieszać firanki w oknach. Naprawdę nie spotkałam nigdy studenta, choćby nie wiem jak ambitnego, który całe wakacje robiłby projekt, otrzeżwiej!

WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 508

"pokazuje jej że nie jestem kolejnym stulejarzem który pisze do niej codziennie i komplementuje na każdym kroku." - to jakim rodzajem stulejarza jesteś? To siedzi tylko w głowie, czy nim jesteś. Gdy ktoś jest stulejarzem, ale wykonuje jakieś sztuczki typu pisanie co kilka dni, to dalej nim jest. Można pisać codziennie i nie być stulejarzem. Stulejarstwo to natrętne dążęnie do oczekiwanego rezultatu, a nie zwykła rozmowa.
Poza tym po co gadasz z laskami, które mieszkają tak daleko? W twoim mieście też pewnie jest wiele fajnych dziewczyn. Jesteś na nie za krótki, czy o co chodzi? Trafiła ci się jakaś i nie chcesz tego zepsuć? Jakbyś chciał, to byś znalazł równie fajną dziewczynę w swojej okolicy. A jeśli nie potrafisz, to z nią tym bardziej sobie nie poradzisz.
Ona raczej nie traktuje cię poważnie. Jesteś dobrym koleżką na telefon, ale jak cię zlała w sprawie spotkania, to raczej nic z tego nie będzie. Już lepiej ją przycisnąć do spotkania i najwyżej kategorycznie odmówi, niż masz się łudzić, że się spotkacie. Jak nie wierzysz, że odkładanie spotkania na tak odległy czas to zwykła manipulacja, to przejrzyj te forum, tu jest pełno takich postów i dziwne, że zawsze ten odległy termin to 3 miesiące. Zwykła manipulacja i próba zaszufladkowania cię na stałe w kategorii INTERNETOWY KOLEGA.
"Jesli chodzi o mieszkanie i ewentualną przyszłość to oboje jesteśmy zdecydowani żeby się wyprowadzić od rodziców. Mówię tutaj ogólnie, nie że już razem planujemy przyszłość." To po co w ogóle o tym mówisz? Widocznie jednak coś planujesz. Za dużo sobie wyobrażasz po prostu.
1. Czego laska chce i czy w ogóle warto?
Wydaje mi się, że już ma wszystko czego od ciebie chce. Zastanówmy się. Pisze do ciebie pierwsza, więc chce pogadać. Jak sama nie mówi ci czego chce, a ty sam się nie domyślasz, to widocznie nic więcej nie chce. Zapewniasz jej rozrywkę i tyle.
2. Jak rozegrać aby coś z tego było?
A co ma z tego być? Czego oczekujesz? Napisałeś, że mieszka daleko. Zamierzasz się do niej wprowadzić, czy spotykać co X dni? Najwyżej możesz się z nią spotkać, ale jeśli odległość jest taka duża, to nie ma mowy o regularności. Na twoim miejscu, gdyby mi się podobała, to bym przycisnął na spotkanie i można coś podziałać, ale pisaniną i gadaniem przez telefon związku nie zbudujesz.
3. Co zrobić aby nie dać się wpędzić w ramy przyjaciela na odległość, któremu może się zwierzyć ze wszystkiego.
Już się wpędziłeś w tą ramę, nawet boisz się wyjść na stulejarza, bo baba cię pogoni. Jeśli boisz się ramy stulejarza, to co dopiero mówić o byciu kochankiem. Więc zostaje jedyna opcja - jesteś jej przyjacielem na odległość. Ona trzyma cię na odległość, a ty godzisz się z ramą przyjaciela, więc się zgadza.
Po pierwsze to zdecyduj czego chcesz, bo chyba sam nie wiesz. "Jak rozegrać aby coś z tego było?" - COŚ? Te COŚ już jest. "Coś" to mało konkretne określenie. Jasno napisz czego chcesz, bo inaczej nikt ci nie pomoże.

~

invader98
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-06-03
Punkty pomocy: 0

"Po pierwsze to zdecyduj czego chcesz, bo chyba sam nie wiesz. "Jak rozegrać aby coś z tego było?" - COŚ? Te COŚ już jest. "Coś" to mało konkretne określenie. Jasno napisz czego chcesz, bo inaczej nikt ci nie pomoże"

Chodzi mi o ewentualny związek, jeśli powiedzmy na spotkaniu byłoby okej.
Dzięki za porady wszystkim. zdecydowałem że postawie jej sprawe jasno że albo przyjeżdża i się spotykamy, albo nie i tym samym kończymy naszą relacje telefoniczną.

WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 508

I jak sobie wyobrażasz ten związek? Ona mieszka - jak to określiłeś - daleko. Możecie się spotykać raz na jakiś czas, wątpliwe, że tym zbudujesz związek. Jakbyś mieszkał bez rodziców, to ewentualnie mógłbyś kombinować, żeby u ciebie pisała magisterkę, a tak to nie masz dużych możliwości.
Przy całym szacunku do kobiet, jakby mi się podobała, to bym nacisnął na spotkanie, oczywiście metodą wpływu, a nie naciskiem, a potem zaciągnął do łóżka. Wtedy masz większą pewność, że będzie za tobą latać i coś z tego wyjdzie. A takie koleżeńskie spotkania raz na jakiś czas za wiele nie dadzą i są kosztowne.

~

invader98
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-06-03
Punkty pomocy: 0

Mogę się wyprowadzić, mogę coś wynająć, mam pracę zdalną. Przecież nie miałbym zamiaru wiecznie spotykać się na odległość. Zresztą nic za bardzo mnie nie trzyma tu gdzie obecnie jestem.

WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 508

No to chcesz związku, a mam wrażenie, że nawet nie wiesz jak to ogarnąć. Najpierw przygotuj grunt, a potem zbieraj plony. Chyba, że wierzysz w jakieś pseudo-związki na odległość i spotkania raz na tydzień.

~

Lord of darkness
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2016-02-16
Punkty pomocy: 41

Całe życie zmieniać i podporządkowywać pannie, której właściwie nie znasz? I która najwyraźniej ma cię gdzieś? Możecie sobie gadać godzinami przez całe wakacje, ona będzie "robić sobie dobrze", a na koniec i tak się z tobą nie spotka. W tym czasie stracisz przynajmniej 62 okazje licząc 1 dziennie na poznanie nowych kobiet i zrozumiesz to, kiedy wszystkie na jesieni znów pochowają się w domach.

sexToGrzech
Portret użytkownika sexToGrzech
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2021-11-25
Punkty pomocy: 42

"czas pokaże, jak się zakocha w kimś to wiadomo że nie wyklucza stałej relacji ale nie szuka niczego na siłe"

Dzięki świetny tekst na pewno wykorzystam!