Jak w temacie. Spotykacie się z zajętą dziewczyną. Wszystko idzie dobrze. Jest seks, sa spacery, wyjścia do kina. Sporadyczne rozmowy sms... NIE MA POWODU DO ŻADNYCH KŁÓTNI.
Nagle dziewczyna przez 2 tygodnie nie daje znaku życia, zero, z nieznanego wam powodu. W końcu pisze sms "Hej, co slychac?
Mocno jesteś zajęty?"
Co robicie w takiej sytuacji? Odpisujecie jej zdawkowo że wszystko ok, czemu pyta? Czy olewacie temat?
Jestem ciekawy waszych wypowiedzi, POZDRAWIAM 
Nawet nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo mnie nie obchodzą wyimaginowane sytuacje. Nudzisz się, że o takich pierdołach myślisz? Czy może to nie jest hipotetyczna sytuacja?
To nie jest hipotetyczna sytuacja. To moja sytuacja z dzisiejszego ranka
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Ja bym odpisał po około 3 godzinach, Cześć, wszystko ok. Dlaczego nie odzywałaś się 2 tygodnie. I po sprawie, po co utrudniać sobie życie? ;p
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Niedługo będą pytania "Mam napisać za 10 sekund czy może za minutę, bo nie chcę pokazać, że mi zależy".
Pogadaj z nią normalnie, a nie się pierdolisz z jakimś dawkowanym kontaktem
Chyba troszkę pomyliłeś zdawkową odpowiedź z dawkowaniem kontaktu
W każdym razie thx za odpowiedź.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Po prostu jeśli jest dalej zainteresowana to nie ma co się bawić w dawkowaniem. Obawiaj się wtedy kiedy zacznie ci zależeć i nie będziesz mógł minuty bez niej przeżyć.
Skoro już o tym mowa to niedawno śmiechłem gdy kumpel spotykając się prawie codziennie ze swoją dziewczyną, a podczas jej nieobecności wypisując z nią miliony sms'ów wyżalił mi się "nie spędzam z nią tyle czasu ile bym chciał.".
""Hej, co slychac? Mocno jesteś zajęty?""
Po takim tekście to rozpoczynam od presupozycji analizując jej przekonania, by mieć holistyczny model jej osoby, tak by potem odpisać jej na smsa dokładnie, tak by trafił do jej nieświadomej podświadomości, np. 'Nie teraz nie jestem zajęty i cieszę się, że w końcu napisałaś! Co nowego?!'
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
No Fan, trudnych słówek się w tym ENELPE nauczyłeś!
Pisze się NLP, czyta EN-EL-PI, także jak hejtuj z ortografią, bo robisz z siebie większego gamonia niż jesteś
(o, ale presupozycja...)
I na przyszłość, autorze 2 blogów, nie masz pojęcia co robię na tej stronie, bo nie jesteś na moim poziomie. Tobie się tylko wydaje, bo jesteś ignorantem i nie masz szacunku do mnie, co potwierdza, że kolejny raz się dopierdalasz.
Skoro tak mnie zawsze próbujesz 'zjechać' to czekam na BLOG od ciebie, który będzie HITEM! Czekam także chociaż na jeden konstruktywny komentarz na forum, który komuś pomoże (może byćcoaching prowokatywny), ale by to nie był spam, jak ta twoja odpowiedzieć: "No Fan, trudnych słówek się w tym ENELPE nauczyłeś!", bo CO TO KURWA WNOSI DO TEMATU?
I abym nie był hipokrytą:
@SPARK: Bądź asertywny. Nie daj sobie w kaszę dmuchać, jeżeli nie masz na to ochoty. Bo MASZ PRAWO POWIEDZIEĆ STOP DEBILOM, możesz powiedzieć dziewczynie 'kurwa jak to co... czekałem cały czas aż się odezwiesz, a ty w chuja lecisz itd'. Możesz ją za to zjebać. To asertywność.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
"Pisze się NLP, czyta EN-EL-PI, także jak hejtuj z ortografią"
1. Wymowa to nie ortografia.
2. W Polsce skrótowce powinno czytać się po polsku, nie po angielsku. Dbam o polszczyznę.
"I na przyszłość, autorze 2 blogów"
Rozumiem, że czym więcej blogów tym lepszym jestem człowiekiem, coachem, puasem i nlpowcem (taki neologizm)? Jeśli tak, to poproszę cię o zostanie moim mentorem, panie 19-letni Master ENELPE.
"bo nie jesteś na moim poziomie."
Rozumiem, że po kilku moich komentarzach oceniasz mój poziom?
"Tobie się tylko wydaje, bo jesteś ignorantem i nie masz szacunku do mnie, co potwierdza, że kolejny raz się dopierdalasz."
Nie mam szacunku dla megalomanii. Nie mam szacunku również dla pyszałkowatości i nadęcia, które biją z każdej twojej wypowiedzi na stronie. Nie mam szacunku dla kogoś, kto wiecznie używa argumentów AD PERSONAM (retoryka, polecam zapoznanie się).
"Skoro tak mnie zawsze próbujesz 'zjechać' to czekam na BLOG od ciebie, który będzie HITEM!"
Dobrze, rzucam wszystkie swoje zajęcia i specjalnie dla ciebie napiszę wspaniałego i cudownego bloga. W końcu dzięki temu może stanę się dobrym człowiekiem.
"Czekam także chociaż na jeden konstruktywny komentarz na forum, który komuś pomoże"
Możesz spojrzeć na każdy mój komentarz dotyczący ciebie. Jest to konstruktywna krytyka, aczkolwiek niedosłownie konstruktywna. Co zrobiłeś dobrego, tego nie neguję. Słodzić i wychwalać tego nie będę, od tego masz innych ludzi. Jednak cechy, które tobie przypisałem dwa akapity temu są u ciebie bardzo denerwujące. Możesz je poprawić. (Masz FEEDBACK!)
Konstruktywnie krytykując polecam również pracę nad własnymi nerwami i zaprzestanie dowartościowywania się na forum.
Co miałem tobie udowodnić- udowodniłem. Zakończę więc tryumfalnie i patetycznie, acz trochę groteskowo.
QUOD ERAT DEMONSTRANDUM.
"Rozumiem, że po kilku moich komentarzach oceniasz mój poziom?"
Tak
A pierwsza odpowiedź w tym temacie to potwierdziła.
Czekam na twój blog hejterze, pokaż wartościowy przekaz.
EDIT: POKAŻ TAKI ZAJEBISTY PRZEKAZ W BLOGU! DAJESZ, NA OSTRO. Z PIĘKNYM SŁOWNICTWEM, MOCNO WYRAFINOWANYM (tylko, żebym nie usnął). Zobaczymy czy potrafisz pisać coś mądrze i wnoszącego do społeczności, czy tylko nauczyłeś się profesjonalnie hejtować po paru latach doświadczenia.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
http://www.podrywaj.org/blog/z_d...
Finite.
Maestro daj merytorycznego bloga prozą
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ten tekst podoba mi się. Tylko ciekawe czy go zrozumie...
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
'a przepraszam, kto pyta, bo tylko numer mi się wyświetlił'
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dobre!
Guest, nie przepraszaj
puasowi nie przystoi używać słowa przepraszam...
Zniknęła na 2 tyg bo pewnie dopadł ją moralniak... Ale czy coś takiego kwalifikuje się na olanie? Tu musi polecieć jakiś fajny, zadziorny tekst z delikatna ripostą
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Nie, nie nastawiam się na nic konkretnego. Miałem już do czynienia z dziewczyną która rzuciła chłopaka dla mnie. Ni będę przerabiał tego drugi raz, nikomu tego nie życzę.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Troche mi dodał otuchy twój tekst, bo właśnie mnie jedna rzuciła dla kogoś innego ...
Co się działo ? Najwyżej odpisz na priv, jeśli nie chcesz robić offtopa.
Będę wdzięczny
Pewnie była zajęta ze swoim chłopakiem bardzo, także nie ma po co się pytać, czemu się nie odzywała. Raczej posiada jakieś zobowiązania w stosunku do swojego chłopaka a nie do ciebie. Miała ochotę się odezwać za 2 tyg, to się odezwała, ot co. Traktuj tą znajomość tak samo jak ona i z taką samą częstotliwością się odzywaj.
swoją drogą Panowie ! Nie chcielibyście żeby wasza laska was zdradzała za plecami, a sami podrywacie zajęte , i ciągniecie to równolegle z jej związkiem... kurde no bądźmy dorośli. Po co to
Mało tego łazi po świecie żeby znaleźć sobie wolną do bzykania ? Bo domyślam się że tylko o sex chodzi, skoro nie chcesz żeby rzuciła go, dla ciebie.
"Nie chcielibyście żeby wasza laska was zdradzała za plecami, a sami podrywacie zajęte"
Ja nie mam nic przeciwko, żeby moja laska mnie zdradzała za plecami. Nie bądźmy egoistami. Jestem usprawiedliwiony?
raczej jesteś nienormalny

nie kierujesz się w życiu zasadami , to już twój problem
Nigdy nie mówiłem, że jestem normalny
"nie kierujesz się w życiu zasadami" - skąd takie debilne wnioski?
Moja ZASADA jest taka, że ja swoją kobietę zdradzam i pozwalam jej zdradzać mnie
Szczerze i uczciwie. Jeśli obie strony na to przystają to nie widzę problemu
Zakładam, że Twoja zasada jest taka, aby jedno drugiego nie zdradzało. Jeśli tak to zasada jaką się kierujesz jest nudna i wyświechtana, bo grubo ponad połowa facetów tak ma
what????
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
milczałem...
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
cooli - bardzo brzydko, masz minusa!
Ananas - bardzo ładnie, masz plusa!
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
"I nie wmówicie mi, że czasem nie macie kiedy napisać/odezwać się, bo to zwykłe bajki. Człowiek zainteresowany dąży do kontaktu. Tyle."
patrząc obiektywnie, to obydwoje zainteresowanych może się to tyczyć - bo z jednej strony w ramach emancypacji ma być ministra/psycholożka/filozofka/neurolożka i histeryczka również, a z drugiej, to facet niby ma popierdalać niczym Beduin za wielbłądem... trochę to niespójne...
ujęło, żeby nie powiedzieć, zaintrygowało, to:" Więc po pewnym czasie 'dawania'" , niby w cudzysłowie, ale brzmi fajnie...