Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zmotywować faceta do zmiany życia

19 posts / 0 new
Ostatni
blendziork
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 22
Miejscowość: Nie ważne

Dołączył: 2018-07-08
Punkty pomocy: 0
Jak zmotywować faceta do zmiany życia

Cześć, witajcie z góry zaznaczam, że jestem dziewczyną. Piszę tutaj bo wy lepiej rozumiecie facetów a na wizażach dziewczyny zjadły mnie a żadna nie doradziła mi w temacie.

Otóż do rzeczy - ponad pół roku temu poznałam na tinderze faceta, podobne gusta, zainteresowania no i dość przystojny, wysoki, nieźle zbudowany więc szybko się w nim zauroczyłam - ze wzajemnością. Po miesiącu byliśmy razem, wiadomo motylki w brzuchu i te spawy. Minęło pół roku, dalej jestem zakochana ale dopiero teraz zaczynam dostrzegać jego wady...

Mianowicie facet w ogóle nie jest zaradny życiowo i nie wiem jak mam mu pomóc. Ma 23 lata a dalej mieszka z rodzicami, nie posiada auta i zarabia grosze. Nie potrafi znaleźć pracy na dłużej niż 5-6 miesięcy, tak więc raz pracuje a raz siedzi na bezrobociu i wysyła CV. Problem w tym, że on w ogóle nie ma planu na życie. Skończył technikum jako elektrotechnik ale mówi, że "w ogóle go to nie jara". Maturę ledwo zdał, angielski slaby więc żadnej sensownej pracy nie może znaleźć, jedynie jakieś proste typu kasa, magazyn, produkcja. Nie wymagam zbyt dużo od faceta ale w jego wieku powinien już coś sobą reprezentować - nie wiem, myśleć o wyprowadzce z domu chociażby do pokoju, kupić jakieś tanie auto na gaz, znaleźć stałą i dobrze płatną prace zamiast pracy za najniższą krajową, robić karierę. On co chwila zmienia zdanie, ostatnio zaczął uczyć się programowania bo jego kumpel pracuje jako informatyk i dobrze zarabia, nakupił kursów i po 2 miesiącach odpuścił bo mu się znudziło. Na randkach często muszę za niego płacić bo ma wiecznie jakieś długi, nie potrafi rozporządzać pieniędzmi. Miałam zaplanowane wakacje w tym roku ze znajomymi, mieliśmy za tydzień jechać do grecji, mój facet wiedział o tym od początku związku ... ale tydzień temu oznajmił mi, że nie będzie miał kasy a wiedział ile ten wyjazd dla mnie znaczy no i teraz mam dylemat bo nawet nie wiem czy powinnam jechać sama (bardzo mi zależy) czy zostać z nim.

Z charakteru jest całkiem świetnym gościem, nie znam drugiego fajnego faceta jak on. W dodatku nie jest kobieciarzem, nie pije, nie pali, uprawia sporty i często chodzi na siłownie.
Jedynie chciałabym go naprostować w kwestii zawodowej i nie wiem jak mam do niego dotrzeć...

zawszedrugi
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Hajnówka

Dołączył: 2015-02-13
Punkty pomocy: 9

Słuchaj blendziork, ze zmianą sposobu życia faceta to nie jest taka prosta sprawa. Mianowicie najwyraźniej obecna sytuacja go zadowala. Nie płaci za rachunki, mama ugotuje, posprząta, a on coś tam sobie dorobi. Taka sytuacja jest po prostu WYGODNA.

Jestem w 99,9% pewny, że nie uda Ci się zmienić jego postępowania. Możesz z nim jedynie spokojnie porozmawiać dlaczego nie chce się zmienić.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 314

Porozmawiaj z nim dlaczego tak robi i czy nie byłoby mu lepiej gdyby się wziął za siebie. Daj mu też do zrozumienia, że nie chcesz być z kimś takim na dłuższą metę.

Teraz możesz się zapierać, ale na dłuższą metę coś takiego nie działa. Na pewno nie w przypadku młodych i ambitnych połówek. Lub jednej połówki

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

H8M4
Portret użytkownika H8M4
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: PL

Dołączył: 2017-11-09
Punkty pomocy: 89

Zmianę zachowania wywoła tylko ostre zderzenie z rzeczywistością Wink gadki możesz sobie odpuścić

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 234

Najlepsza będzie szczera rozmowa na ten temat, mówisz co jest dla Ciebie ważne, dlaczego to jest dla Ciebie ważne i jak to wpłynie przyszłościowo na wasz związek i na Jego rozwój itd. Dobrym motywatorem dla faceta żeby się ogarnął jest też kopniak w dupe z podaniem przyczyny. Ty się nie będziesz dusić z gościem, który Ci nie odpowiada, a on może będzie miał motywację do zmiany jeśli nie będzie chciał w przyszłości powtórki. Trzecia opcja to kopniak w dupe od starych z chaty, żeby się bardziej usamodzielnił, jak sytuacja go zmusi to się nauczy.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

falklandy
Portret użytkownika falklandy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-07-09
Punkty pomocy: 30

rozumiem Twoje podejście, ale skoro ledwo zdał maturę, nie studiował i słabo zna angielski to w jaki sposób ma "odmienić swoje życie"? to nie takie proste.
powinien pracować, żeby mieć hajs na bieżące sprawy, ale też rozwijać się, żeby znaleźć coś normalnego. jeśli przez 23 lata taki nie był, to nie stanie się taki w miesiąc.
musisz z nim poważnie pogadać i podrzucić kilka pomysłów, co mógłby zacząć robić, jakieś małe kroki na początek. może się ogarnie i pójdzie dalej sam.

__________________
Zapraszam na bloga

Poznań miasto doznań

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 176

to jego a nie jej problem, skoro przez 23 lata był leniem to teraz musi zbierać tego plony. Masz rację, z dnia na dzień się nie zmieni a im starszy będzie tym ciężej mu będzie

wujeksamozło
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2017-01-16
Punkty pomocy: 149

Jak zmotywować faceta do zmiany życia ?
Paradoksalnie zerwanie skłoniło by go do zmiany życia ale tego obstawiam nie chcesz Wink
Ciężka sprawa, do puki siedzi na garnuszku nie ma za bardzo zmartwień i mu tak wygodnie, do tego słomiany zapał nie rokuje dobrze.
Rozmowa, przestaw swoje warunki i oczekiwania, jak to nie pomoże to trzeba będzie wprowadzić ultimatum.
Dodam jeszcze widziały gały co brały jak był taki przed związkiem to nie licz na to, że się nagle zmieni o 180 stopni.

Stary Wąż

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 622

Wyczuwam trolla. Ten nick to jest typ z filmow testa.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 383

"Ma 23 lata a dalej mieszka z rodzicami, nie posiada auta i zarabia grosze"

Chłop zaczyna życie i oczekujesz, że znajdzie dobrze platną prace? Zalezy gdzie mieszkasz i wokol czego sie krecisz. Samochod z gazem? To wszystko kosztuje. Mieszka z rodzicami? Co z tego? Znam ludzi co do 30stki mieszkaja z rodzicami.

Zmień sobie faceta na takiego, który będzie miał w wieku 23 lat wypasioną bryke, własne mieszkanie i zajebiście płatna prace. Po co masz siedzieć z niezaradnym życiowo gościem?

infreak
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 176

No bez przesady, 18 latka mieszkającego z rodzicami jestem w stanie zrozumieć ale 23 lata to już dorosłość i powinien przynajmniej mieć stałą pracę + wynajmować jakieś lokum. Co z tego, że wszystko kosztuje, to ma tłumaczyć jego niezaradność? Jakoś znam masę osób, która w młodszym wieku się wyprowadziła, studiowała, pracowała i mieszkała w wynajmowanym mieszkaniu/pokoju i dawała rade.

Co do samochodu to zależy bo w dużym mieście to rzeczywiście rzecz zbędna ale jeśli mieszka w miasteczku/małej wiosce? To już zmienia postać rzeczy i dużo mówi o postawie faceta.

Z wpisu wnioskuję, że autorka po prostu oczekuje minimum zaradności od faceta a trafiła na jakiegoś nieudacznika.

portalL
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2018-04-08
Punkty pomocy: 29

Ale bzdura.

Fakt, facet powinien mieć stałą prace w tym wieku, jakieś już ogarniecie życiowe, ale czy to kalectwo mieszkać w tym wieku z rodzicami? Kalectwo by było wtedy jakby się nie dokładał i nie pomagał.

Sam mam ziomka, który ma 26 lat i mieszka z rodzicami, ale daje pieniądze na dom, dodatkowo placi część rachunków domowych. Sam twierdzi, że wyprowadzi się wtedy, gdy pozna fajną dziewczyne i wcale to nie jest złe podejscie, bez przesady

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 383

Nie rozsmieszaj mnie Laughing out loud
Nie każdy chce cisnac na pasztetowej i zupkach chińskich.

Stała pracę mieć powinien, ale z tym lokum to tak nie konieczne..

raq7
Portret użytkownika raq7
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Xyz

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 83

A Ty masz samochód z gazem?

Swoją drogą, jak się mieszka w dużym mieście, posiadanie samochodu jest to niepotrzebny lusksus. Trochę nie rozumiem kultu posiadania własnego samochodu, jakby to był wyznacznik czegokolwiek. Jak pomyślę ile bym musiał łożyć hajsu na metalowa kupę: przeglądy, konserwacja i wymiana części, ubezpiecznie, gadżety, paliwo, opłaty parkingowe, to wole dupę wozić MPK a za oszczędzona kasę mieć 3 x w roku wakacje w fajnych miejscach. Kwestia świadomego wyboru. Jakoś Niemcy nie maja takiego pierdolca na punkcie aut w miastach jak Polacy, że każdy musi mieć jakiegoś rupiecia, który zagraca chodnik. W Berlinie jeździ multum rowerów i jakoś nikomu korona z głowy nie spadnie, że nie jedzie własną karetą.

Samochód jest potrzebny jak ma się rodzine albo mieszka na wsi oddalonej od jakiegoś większego ośrodka o lata świetlne. Ewentualnie wykonuje prace , która zakłada dużą mobilność lub typowa objazdówa. Reszta w zależności od tego, kto co lubi.

Dla mnie argument od czapy. Sam nie mam samochodu, a jak mi jest potrzebny, to go wynajmuje albo pożyczam. I jest mi tak rzadko potrzebny, że to dla mnie zupełny zbytek. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, by się przyjebac do kogoś o to, że nie ma wlłasnego samochodu. A jak się łaski pytają czemu go nie mam, to wtedy wyciągam telefon i pokazuje zdjęcia z wakacji. Już więcej nie pytają.

Niunia, może ten Twój facet zwyczajnie go nie potrzebuje?

ŁOGIER
Portret użytkownika ŁOGIER
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łonka

Dołączył: 2018-07-11
Punkty pomocy: 101

Blendzioh!!
Ja stanę w obronie chłopaka. Nie leży rozwalony jak żaba na liściu, tylko sama mówisz że próbuje nowych rzeczy. A i dobrze, bo kiedy ma próbować, jak nie po wkroczeniu na głębokie wody. Paradoksalnie lepiej, żeby posmakował życia i wiedział czego chce, niż (twoim tokiem myślenia) znalazł ciepłą posadkę i kupił auto na gaz.

Jeżeli przeszkadza Tobie płacenie za niego- i słusznie- to mu po prostu powiedz że koniec z tym i ma zacząć być samodzielnym. A wasza wycieczka, no cóż.. z jednej strony umawiać się i nie dotrzymać słowa- słabo. Z drugiej natomiast ciężko wymagać od kogoś, kto zarabia śrubki, żeby żył jak asceta, a potem wyjechał all-inclusive.
Proponuję porozmawiać, przekazać swoje obawy. Na takie wyjazdy dobrze sprawdza się system zbierania wspólnej kasy regularnie, bo nie ma opcji że ktoś nie będzie miał.

lukas198820
Portret użytkownika lukas198820
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-07-08
Punkty pomocy: 290

Rozstan sie z nim albo przestan sie odzywac..Zobaczysz gwaltowna zmiane.☺

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 622

Przecież to bajt ludzie. Jakiegoś spierdoxa z wykopppeel. Smile

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.