Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Parcie na slub - nie jestem gotowy

46 posts / 0 new
Ostatni
sniper
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Okolice LBN

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 5
Parcie na slub - nie jestem gotowy

Witajcie Panowie.
Spotykam sie z moja dziewczyna juz prawie 3 lata, zwiazek oceniam ogolnie dobrze, dogadujemy sie, ona mnie kreci, ja ją, tworzymy zgrana pare. Oczywiscie czasem zdarzaja sie problemy i jakies sprzeczki, ale sa to drobnostki. Moja dziewczyna ma 27 lat ja 26. Niestety zaczynam odczuwac spora presje zwiazana ze slubem, zdaje sobie sprawde ze dziwczyna za 2 lata skonczy 30 i zegar biologiczny osiagnie 'swoj czas' dlatego tez mysle czy to jest ta jedyna. Niestety ostatnio mielismy dosc powazna rozmowe na temat slubu i tego, dlaczego sie jeszcze nie oswiadczylem (rozmowa z jej inicjatywy), bo przeciez jej koleżance facet sie oświadczyl po pol roku. Zaczela mowic ze musze jej nie kochac i sie poplakala w moich ramionach. Mnie to mocno chwycilo za serce, bo ja kocham i powiedzialem jej to, ale wytlumaczylem tez ze nie czuje sie gotowy na wejscie w malzenstwo, ze nie dojrzalem do tej decyzji, dwa miesiace temu skonczylem dopiero 26 lat, a swiat coraz to mnie zaskakuje nowymi spostrzezeniami, ktore daja mi do myslenia w zwiazku z tym co wazne w zyciu itp. Z drugiej strony dodalem ze ja rozumiem i nie chcialbym jej nigdy skrzywdzic i zostawic na lodzie w wieku nie pierwszej mlodosci. Ona bardzo sie boi, ze ja zostawie i nikogo sobie nie znajdzie, uwaza ze jej wiek (27 a w lecie skonczy 28) jest malo atrakcyjny dla facetow i poprostu jak ze mna jej nie wyjdzie to zaden normalny facet jej nie wezmie. W dodatku panikuje ze zegar biologiczny jej tyka itp. Czuje sie po tej rozmowie okropnie, sam duzo o tym myslalem, ale teraz nie czuje wogole jakby to byla moja decyzja, wszyscy - rodzina, ciotki i teraz ona, nulą na ten slub i po prostu mi sie ulewa. Dodatkowy problem w podjeciu decyzji zaczely stanowic jej problemy zdrowotne. Ma prpblemy hormonalne i anemie, robi dokladne badania, ale chodzi m. In. O tarczycę, czyli tez nie wiadomo czy bedzie mogla miec dzieci. Jest sporo niewiadomych przez ktore nie moge podjac tej decyzji. Jest to moja pierwsza kobieta, ale ja kocham, pragne jej szczescia i nie chce z niej rezygnowac, problem w tym ze boje sie ze jej zmarnuje zycie, ze jak by nam nie wyszlo to zostanie na lodzie. Sytuacja jest patowa, co nie zrobię to jest zle z pewnego punktu widzenia. Doradzcie mi jak rozegrac i spojrzec na sprawe, pomoc w podjeciu kolejnych krokow. Dodam tylko ze nie mieszkamy razem, chcialem zebysmy zamieszkali 2 lata temu i prosilem o to kilka razy, zawsze mi odmawiala pod pretekstem ze jak nam nie wyjdzie to zostanie na lodzie. Od tamtej pory jej nie proponowalem, bo zrobilo mi sie dobrze tak jak jest (jezdzimy do siebie na weekendy)

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2396

" problem w tym ze boje sie ze jej zmarnuje zycie, ze jak by nam nie wyszlo to zostanie na lodzie"

Ciekawe czy ona by się tak tobą martwiła tak jak ty o nią.. wątpie :]

Jakby wam nie wyszło to macie szanse na coś innego, tym bardziej, że to twoja pierwsza dziewczyna więc jeszcze nie raz cie kobiety bedą kusić i będziesz walczył sam ze sobą.

I uświadom sobie, że nie jesteś po to by spełniać jej życzenia, zachcianki i by nadawać jej życiu sens. Ona chce ślubu bo uważa, że po ślubie jej nie zostawisz. Jedna z drugą koleżanka jest po ślubie i ona też chce. Wydaje jej się, że tak należy i, że to ten okres gdzie trzeba już się żenić.

"Dodam tylko ze nie mieszkamy razem, chcialem zebysmy zamieszkali 2 lata temu i prosilem o to kilka razy, zawsze mi odmawiala pod pretekstem ze jak nam nie wyjdzie to zostanie na lodzie."

Czy z jej głową wszystko w porządku? Przecież to jest śmiechu warte. Zajebiste małżeństwo.. które pomieszkuje razem w weekendy. Najpierw musicie razem zamieszkać i poznać siebie od innej strony. Albo relacja wskoczy na wyższy level albo sie rozpadnie. Ja bym się nigdy z dziewczyną nie ożenił w sytuacji, gdy nie wiem jak to jest dzielić z nią mieszkanie, rachunki itd. Za dużo bajek Disney'a obejrzała.

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 335

Powierdzam kolege wyzej.
Ona robi ci presje na malzensto. Zrob jej presje na mieszkanie razem. Ozenienie sie to nie wybór zestawy kanapek w mcdonald tylko powazna decyzja. Skoro to twoja pierwsza i cisna na slub a nawet razem nie mieszkaliscie jest podwojne ryzyko niepowodzenia tego. Malzenstwo to decyzja na kolejne 50 lat!
Wiec zdecydowanie co mozesz zrobic to powiedziec jej ze chcesz zrobic kolejny krok w rozwoju waszego zwiazku i zamieszkac z nia na 6 miechow lub nie o wiecej. Po tym czasie niestety ale bedziesz juz MUSIAL podjac decyzje bo znowu moze zaczac marudzic.
Powodzenia

Birdperson
Portret użytkownika Birdperson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 39
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2021-01-04
Punkty pomocy: 128

Zanim się odniosę do Twojej wypowiedzi, to mały disclaimer żebyś mógł zignorować moją wypowiedź jeśli masz inne podejście: jeżeli chodzi o męską perspektywę to jestem całkowitym przeciwnikiem ślubów. Uważam, że facetom ślub nie daje zupełnie nic, a jest ogromnym ryzykiem jeżeli chodzi o finanse. Zarówno w trakcie trwania małżeństa, przy rozwodzie i przez kilkadziesiąt lat po rozwodzie. OIDP masz ponad 30% szans, że się rozwiedziesz nawet jeżeli łączy Was silne uczucie i oboje chcecie się żenić.

Pamiętaj, że to musi być Twoja decyzja. Nie jej, nie rodziców, nie teściów, ciotek czy znajomych. Nie daj się zmanipulować poczuciem winy - ona jest dorosłym człowiekiem. To czy sobie kogoś znajdzie, czy nie - to wyłącznie jej sprawa, a nie Twoja.

Ożenek bez zamieszkania wcześniej razem to już w ogóle jakieś nieporozumienie.

Jeżeli zdecydujesz się nie żenić to możesz jej to wprost zakomunikować. To do niej będzie należała decyzja co robić dalej: szukać innego jelenia, czy zostać z Tobą w związku pozamałżeńskim. W 21 wieku ludzie tak mieszkają i wychowują dzieci. Nikt już chyba na to nie zwraca takiej uwagi jak jeszcze z 50 lat temu.

hart
Portret użytkownika hart
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: XYZ

Dołączył: 2020-01-11
Punkty pomocy: 90

"Dodam tylko ze nie mieszkamy razem, chcialem zebysmy zamieszkali 2 lata temu i prosilem o to kilka razy, zawsze mi odmawiala pod pretekstem ze jak nam nie wyjdzie to zostanie na lodzie."

Jakbyś zamienił role i Ty jej takimi tekstami sypał, to jestes odstawiony po pewnym czasie na bok. To masz jak w banku. I ciekawe czy Twoja luba również by się o Ciebie tak martwiła o Twoją przyszłość. Wiesz co? Ni ch*ja. Kobiety lubią pewnych siebie, wiedzących co chcą od życia mężczyzn, dlaczego miałbyś Ty nie mieć takiej kobiety? Ciotki, wujki, babki, córki szwagra drugiego męża życia Ci nie ułożą jak się coś nie uda, a nie daj Boże jeszcze z jej winy byście się rozeszli, to Ty będziesz ten najgorszy. Nie pisze żeby Cię zniechęcić, ale dać do zrozumienia.

Tak jak Pino napisał, najlepiej to zacznijcie od zamieszkania razem, bo byc ze sobą, a mieszkać, to dwie inne sprawy.

Jedynie co możesz w tej sytuacji robić, to odwlekać. Podać solidne argumenty, że ją kochasz planujesz z nią przyszłość i tak dalej, tylko takie od serca, ale nie w tej chwili. Jak nie zatrybi, no to trudno. NIE TWÓJ PROBLEM.

Niestety, ale mamy po*bany system. Teraz kobieta, oczywiscie nie wszystkie, chcą ślubu "BO ONA JUŻ MA PIERSCIONEK I BIAŁA SUKNIE JA TEZ CHCE!" i na tym się kończy. Wiadomo, zegar biologiczny i te sprawy, też jest prawdą, też trzeba się z tym liczyć, ale nie staraj się uszczęśliwić kogoś kosztem Twojego szczęścia, bo nikt Ci go za darmo nie odda.

21

raM
Portret użytkownika raM
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 672

O kurwa, laska chce brać ślub, ale mieszkać razem to już nie?
xD
Nie wierzę, że nie poruszyłeś z nią w rozmowie tej kwestii.
Mieszkanie z sobą, uważam za jeden z największych (obok pewnie przejściowego związku na odległość) sprawdzian związku, czy jesteście dla siebie. I to przez minimum rok, zanim nastąpi jakikolwiek krok naprzód.
Po drugie, w podejmowaniu życiowych decyzji kieruj się zdrowym egoizmem. Skoro uważasz że nie jesteś gotowy na ślub, to powinna to zaakceptować jeśli Twoje dobro jest dla niej na pierwszym miejscu. A jeśli nie, to przynajmniej będziesz wiedzieć, kto dla niej jest najważniejszy w związku Smile
Nie dziwię się, że tak nalega na ślub. Zegar biologiczny jej tyka. Nie mówię Ci że masz zrywać, ale ja byłem w związku też z kobietą rok starszą, która miała straszne parcie z kolei na dzieci. Rozstaliśmy się z innych powodów, ale w jakieś półtora roku po naszym rozstaniu już urodziła.
Ona jest szczęśliwa że ma dziecko, ja jestem szczęśliwy że go nie mam Wink

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 335

Dokladnie. A faceta ktory jej zrobil to dziecko pierdolnie w komis i nie wierze ze bedzie sie o niego starac reszte zycia i mu dogadzac. Zazwyczaj tak powstaja zwiazki niskiej jakosci ale i rozwody.

Milos to dbanie o dobre 2giego a nie dazenie do wlasnych zachcianek typu zrob mi dziecko.

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 120

Mi moja była żona powiedziała, że jakbym chciał jej zrobić dziecko, to by mnie kochała, a że nie chce to już mnie nie kocha i przyszłości ze mną nie widzi.
Rok po naszym rozwodzie miala już dziecko z innym Smile

sniper
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Okolice LBN

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 5

Macie racje, sluszne rady z Waszej strony! Zamieszkanie razem to kluczowa sprawa, przypomnialem sobie, ze jakies ponad pol roku temu proponowalem jej zamieszkanie razem po raz kolejny, ale tym razem powodem odmowy byl covid i problem ze znalezieniem pracy w nowym miescie (ona mieszka 60km od mojego miasta). Swoja droga, chwilami dawala mi do zrozumienia, ze bez pierscionka sie nie przeprowadzi. Mysle jednak ze jakbym mocno nalegal i ja przekonal ze to nas pchnie do przodu, to w koncu by mi ulegla, bo mi dosc mocno ufa (albo udaje Tongue). Mam troche problem z empatią, a na te sprawy trzeba patrzec troche egoistycznie, co jest niezwykle trudne jak chcesz dbac tez o ta druga osobe. Wyszedl nam fajny zwiazek ale moim najwiekszym problemem jest to, ze pannie nie moge nic zagwarantowac, idzie ze mna w ciemno i ona innej opcji nie widzi, zapalila jej sie lampka ze stoimi w miejscu od pewnego czasu, no i zaczely sie problemy...

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 120

Problemy prawdziwe, to się zaczną dopiero po ślubie. Pokże Ci wtedy jak Cie mocno kocha. Ja miałem podobny typ żony.

kupis89
Portret użytkownika kupis89
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 447

Koleś jak dla mnie to laska Cię chce ustawić tak jak jej to się podoba...

Na moje oko Ty nie prowadzisz tego twarda ręką tylko Ona swoją zbalzowaną glową..

Przeczytaj to sobie jeszcze raz na spokojnie i pomysł co Ty byś doradził komuś kto by przyszedł z takim problemem do Ciebie?

- zareczmy się bo ktoś tam już to zrobił...
- bierzmy ślub bo coś tam, chuj z mieszkaniem razem...
- tylko jej nie zostawiaj bo nikt NORMALNY nie będzie jej chciał (czyli Ty jesteś nie normalny)

A gdzie w Tym wszystkim jesteś Ty?

Daje sobie rękę uciąć że jakby sytuacja była odwrotna i Ty byś jej tak banie rył o to samo to Ona by cię kopa w dupe.

POZDRO Wink

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 120

Mi też moja żona była ciosała kołki na głowie o dziecko, bo zegar biologiczny itd i ze jej życie zmarnuję jak nie będę chciał dziecka. Im bardziej ona cisnęła na dziecko, tym ja więcej miałem wątpliwości co do chęci robie ia dziecka. Nie czułem tego, a dodatkowo miałem takie przeczucie, że jej nieja jestem potrzebny tylko dziecko.
Ja ją krzywdziłem bo dziecka nie chciałem. Ok . Ale już ona nie uważała że mnie krzywdzi, przyprawiając mi rogi ze swoim byłym.
Takie właśnie są kobiety.
Ona się Tobą nie bedzie przejmować, tylko Cie kopnie w dupe jak coś będzie nie tak.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to nie żeń się! Patrz na siebie. Ja już wiem że ukochana żona może być bardziej bezwzględna, niż ktoś zupełnie obcy.

A to tylko jedna strona medalu, że żona w każdej chwili może Cie wyjebać psychicznie.
Żona może cie wyjebać finansowo do końca twoich dni na tej ziemi. Pamiętej. Miło to się podpisywało akt małżeński w usc z wiara ze bedzie super az po grob.

Kobiety w naszych sądach są na wygranej pozycji. Zanim dasz się zmanipulować na ślub i dziecko, poczytaj wypowiedzi chłopaków po rozwodach na innych forach internetowych. Zobaczysz do czego są zdolne te bezbronne, kochane kobietki Smile

sniper
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Okolice LBN

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 5

Mam identyczne odczucia jesli chodzi o te naciski, im mocniej naciska tym bardziej mnie to razi. Tez tego nie czuje, choc powoli mi sie mysli w tym kierunku zaczynaly ksztaltowac, ale pewne zdarzenia je skutecznie zbijaly i tak po prostu odpuscilem ten temat dopóki sie nie obudzi we mnie to tak na serio. Z tym ze ona by sie ze mna nie cackala, niestety ale chyba musze przyznac racje...

Pekin
Portret użytkownika Pekin
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Duże miasto

Dołączył: 2020-05-29
Punkty pomocy: 262

Wydaje mi się, że jej bardziej zależy na samym ślubie niż na tobie. Zaakceptowała myśl, że lepszej gałęzi już nie złapie, więc dociska tą, którą trzyma. Czuje, że jej czas się kończy, ty natomiast masz jeszcze spoooro czasu.
Moim zdaniem 3 lata to za krótko na ślub.

Trochę to dziwne jeśli faktycznie widujecie się tylko w weekendy. Jak na moje to dziewczyna jest słaba psychicznie i ulega presji otoczenia.
Zaśmierdzi teraz redpillem, ale uważaj na gumki. O używaniu tylko tabletek zapomnij, bo zaraz "przypadkiem" będziesz zmuszony wziąć ten ślub.

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 120

Oczywiście że tak będzie. A nie on wpadnie, to mu przyjebie rogi z kimś innym i ten ktoś zrobi dziecko, a autor bedzie bawił póki sąd pięknych alimentów nie przyjebie.
A wiedz autorze, że sąd nie przysadza alentów na podstawie twoich dochodow, tylko na podstawie tego ile mozesz zarabiac, biorąc pod uwagę twoje wykształcenie, doświadczenie zawodowe i stan zdrowia Smile

sniper
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Okolice LBN

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 5

Moze to troche naiwne, ale srednio bym wierzyl w taka zagrywke z akurat jej strony. Co prawda smiechem zartem, pare miesiecy temu na weselu jej siostra sie zdziwila ze sie jeszcze nie oswiadczylem i powiedziala do mojej dziewczyny 'to czemu go na dziecko nie wezmiesz' Wink ot cwaniara, ja to odebralem jako zart ale tez przyjalem taka ewentualnosc za mozliwa. Pilnuje gumek ale tez nie dochodze w srodku wiec pilnuje sie podwojnie Wink dziewczyna jest starego chowu, taki grzeczny aniolek z nieco konserwatywnymi zasadami i ja sie troche daje na to nabierac bo wiem ze potrafi byc wredna, biorac pod uwage historie z jej bylymi i niedoszlymi...

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 540

Nie no spokojnie.
Tu akurat jest mała szansa na takie cuśik Smile

Czy mi się wydaje, czy Ty przez swój rozwód patrzysz na wszystkie babki jednakowo, że to szmaty, dziwki itp?

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 120

Tak dla rozluźnienia- przychodzi zapłakana, szlochająca żona do męża i mówi mu, że jest w ciąży. Po chwili spogląda zimnym, przeszywającym wzrokiem na swojego ukochanego i pyta: "cieszysz się misiu?"
Sprobowałby mężuś powiedziec, że się nie cieszy hahahaha

Ananas1
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 126

Wypowiedzi facetów którzy się rozwiedli...prosze Was to że ktos Was skrzywdził nie znaczy że macie to przekładać na wszystkie kobiety "bo ona by się nie przejmowała" a co Ty o niej wiesz/o mnie/o innych kobietach. Musicie się wyleczyć z frustracji żeby konstruktywnych rad udzielać. Faktem jest ze kobieta chce mieć męża bo tak narzuca jej społeczeństwo plus celem jest dziecko i poniekąd programują kobiety w ten sposób. Potem właśnie te teksty o tykajacym zegarze, bo już stara i najlepsze bo jej nie Kochasz. Problem jest na tyle złożony ze nie starczy miejsca więc po krotce... Oczywiście że musicie razem zamieszkać to taka symulacja małżeństwa. I jeśli wtedy będzie ok to nie widzę przeciwskazań żebyś się miał nie żenić ponieważ jak już wspomniałam...Na jaką Panne byś nie trafił jeśli to ltr kazda bedzie chciała ślubu lub jakiejś formy zaangażowania większego a nie każda ma równo pod sufitem. Jeżeli oczywiście jestes w stanie się pogodzić z ewentualnym brakiem dzieci lub długoletnia walkę o ich posiadanie no to też ciężki temat. Nie są teraz czasy szybkiego ozenku i lepiej się zastanowić 2 razy niż się rozwodzić. Waży jest też cel małżeństwa.. Ślub dla wesela i żeby się pochwalić czy ślub z miłości żeby razem było nam lepiej niż osobno pod względem mentalnym i finansowym.

żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.

Birdperson
Portret użytkownika Birdperson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 39
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2021-01-04
Punkty pomocy: 128

ktos Was skrzywdził nie znaczy że macie to przekładać na wszystkie kobiety

Zastanawiałem się ile czasu musi upłynąć zanim do dyskusji dołączy jakaś kobieta, która będzie krzyczeć: NAWALT, NAWALT. Śmieszy mnie przewidywalność tego Smile

Musicie się wyleczyć z frustracji żeby konstruktywnych rad udzielać

Może i wypowiedzi rozwiedzionych są pisane pod wpływem emocji, ale to Twoja jest nielogiczna i niekonstruktywna.

Faktem jest ze kobieta chce mieć męża bo tak narzuca jej społeczeństwo plus celem jest dziecko i poniekąd programują kobiety w ten sposób

Te zdanie jest kompletnie niegramatyczne, ale mnie to nie dziwi, bo jego celem jest fikołek logiczny (a nawet trzy), a wtedy ciężko o gramatykę.
1) nie - to nie jest faktem tylko Twoją opinią, że społeczeństwo narzuca coś kobiecie OPa
2) dziecko nie ma nic wspólnego z małżeństwem - można mieć jedno bez drugiego i drugie bez pierwszego, nie ma to też żadnego znaczenia dla OPa, bo nie ma on dzieci
3) jeśli ktoś programował Ciebie, lub kobietę, o której pisał OP to nie jest to wina OPa. Nie jest on zobowiązany do naprawiania świata. To nie czasy białorycerzenia.

Potem właśnie te teksty o tykajacym zegarze, bo już stara i najlepsze bo jej nie Kochasz

Kolejne fikołki logiczne. Te "teksty", to nie są jakieś elementy dyskusji. To perfidna manipulacja. Próba wywołania poczucia winy. Forma przemocy.
To nie jest coś nad czym się przechodzi do porządku dziennego, jeśli chcesz OPowi udzielić konstruktywnej rady.

nie widzę przeciwskazań żebyś się miał nie żenić ponieważ jak już wspomniałam...Na jaką Panne byś nie trafił jeśli to ltr kazda bedzie chciała ślubu lub jakiejś formy zaangażowania większego a nie każda ma równo pod sufitem

I kolejne fikołki.
1) OP jest mężczyzną, który nie chce ślubu, a Ty piszesz o kobietach, które chcą ślubu - gdzie tu ta konstruktywność? projekcja?
2) każda będzie chciała ślubu - to Twoja opinia
3) to, że nie każda ma równo pod sufitem to akurat najlepszy argument za tym, żeby się nie żenić

Jeżeli oczywiście jestes w stanie się pogodzić z ewentualnym brakiem dzieci lub długoletnia walkę o ich posiadanie no to też ciężki temat

Co to ma wspólnego z tematem wątku? Co ślub zmienia w tym temacie? Podnosi płodność?

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 540

"Kolejne fikołki logiczne. Te "teksty", to nie są jakieś elementy dyskusji. To perfidna manipulacja. Próba wywołania poczucia winy. Forma przemocy.
To nie jest coś nad czym się przechodzi do porządku dziennego, jeśli chcesz OPowi udzielić konstruktywnej rady."

Nie przesadzajmy już z tą manipulacją. Wiadomo nie od dziś, że kobiety mają to wrodzone odwracanie kota ogonem i rozwiniętą umiejętność wywierania wpływu na mężczyzn.
Ale nie kojarzmy od razu tego z formą przemocy. Od dziecka wpajają nam, że słowo może zranić człowieka, jednak jest zupełnie inaczej. Silny facet, nie może sobie pozwolić na to, by jakiekolwiek słowa(bolesne, negatywne) wpływały na jego zachowanie.

Wydaje mi się, że jeżeli chodzi tutaj o ślub, to nie jest to żadna forma manipulacji, tylko zwyczajna potrzeba partnerki. Kobiety chyba też mają swoje potrzeby, prawda?
Kwestia dogadania się i zrozumienia drugiej osoby. Bo w związku ważna jest komunikacja.

_____

Nie chodzi o to, żeby robić coś wbrew sobie. Jeżeli autor na ślub nie jest gotowy-co absolutnie rozumiem- to nie musi go brać. Właściwie dziwne, że takie pytanie pojawia się przed wspólnym zamieszkaniem, być może mają wpływ na to jakieś jej przekonania, utrwalone z dzieciństwa. Wcześniej ludzie mieszkali ze sobą dopiero po ślubie.

Moja rada jest bardzo prosta. Nie bawmy się w analizę psychologiczną, nie kopmy gdzieś głęboko.
Autorze tematu, usiądź ze swoją dziewczyną wygodnie, porozmawiaj. Powiedz, że przed ślubem chciałbyś zamieszkać wspólnie, bo inaczej nie będziesz gotowy na ślub. To ważna decyzja na całe życie (przynajmniej w teorii), dlatego podejdźcie do tego z głową.

Birdperson
Portret użytkownika Birdperson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 39
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2021-01-04
Punkty pomocy: 128

Wydaje mi się, że masz wpojony bardzo stereotypowy pogląd na kobiety i mężczyzn.

Wiadomo nie od dziś, że kobiety mają to wrodzone odwracanie kota ogonem i rozwiniętą umiejętność wywierania wpływu na mężczyzn.

To dość szowinistyczne stwierdzenie. Oznacza, że kobiety nie mają swojego rozumu i wolnej woli. Podobnie jak poprzedniczka - piszesz, że takie się już urodziły lub "zostały zaprogramowane" i nic z tym już się nie da zrobić.

Nie dziwi mnie, że przyjąłeś w tym wątku rolę lśniącej zbroi.

Ale nie kojarzmy od razu tego z formą przemocy. Od dziecka wpajają nam, że słowo może zranić człowieka, jednak jest zupełnie inaczej.

Jakiś dowód na poparcie tak silnej tezy? Czy tak sobie pierdololo, na zasadzie nie znam się to się wypowiem?

Silny facet, nie może sobie pozwolić na to, by jakiekolwiek słowa(bolesne, negatywne) wpływały na jego zachowanie.

Czyli faceci Twoim zdaniem to nie ludzie tylko supermeni. Facet ma wolną wolę, żeby zdecydować jak zareaguje, a przy okazji jest przez fakt urodzenia się facetem, automatycznie odporny na przemoc psychiczną?

Wydaje mi się, że jeżeli chodzi tutaj o ślub, to nie jest to żadna forma manipulacji, tylko zwyczajna potrzeba partnerki.

Ślub jest potrzebą partnerki i nigdzie nie napisałem, że jest inaczej.

Środkiem do jej osiągnięcia jest w tym przypadku wywoływanie poczucia winy u partnera. To jest przemoc emocjonalna.

Gwałcicieli i rozbójników też będziesz tłumaczył chęcią zaspokojenia potrzeb? Czy takie tłumaczenie się tylko do kobiet aplikuje?

Ananas1
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 126

Nie uważam swojego komentarza za nielogiczny o niekonstruktywny za to Twój przerost ego nas treścią jest bardzo widoczny. Nawalt, nawalt

żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.

Birdperson
Portret użytkownika Birdperson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 39
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2021-01-04
Punkty pomocy: 128

Ad personam? Tak szybko? Dziękuję w takim razie za uznanie dla siły moich argumentów Wink

ramzes80
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ,,,
Miejscowość: .,,

Dołączył: 2017-06-11
Punkty pomocy: 120

Wiem jak działa to na kobiety, jak wspominam prxy nich o rozwodzie i niechęci do kolejnych ślubów. Emocje nie mają tu nic do rzeczy. Po rozwodzie jestem 5 lat i jest mi to obojętne co się stało.

Ja tylko przestrzegam kolegów aby uważali na siebie, bo mogą być nieświadomi konsekwencji jakie niesie za sobą zawarcie małżeństwa. To jest zwykła umowa cywilno prawna. Ta umowa jest niekorzystna dla meężczyzn z punktu widzenia prawnego.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2474

Dej pierścionek prezaręczynowy i zapytaj czy zamieszka z Tobą, bo jeśli macie spędzić resztę życia razem to chcesz się przekonać najpierw jak to będzie wyglądało.

To że presja społeczna i biologia tworzy w kobiecie potrzebę deklaracji i posiadania potomstwa to jest normalne, tu się rozchodzi tak naprawdę o temat mieszkania przed czy po ślubie i tu się rozmijacie.

Nie ulegaj, nie wpierdalaj się byle by mieć. Lepiej trzy razy stracić, niż raz się wpierdolić jak to mawiał pewien raper.

Zasygnalizuj w ten sposób jak wyżej napisałem, taka moja propozycja. Jest to jakaś forma deklaracji co do wspólnej przyszłości i jasne wyrażenie swoich potrzeb. Jak lasce zależy to w to wejdzie, a Ty będziesz mógł się przekonać czy chcesz dalej w to brnac, czy nie. I ona też.

Sorbona
Portret użytkownika Sorbona
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 69
Miejscowość: Chałupy

Dołączył: 2018-12-15
Punkty pomocy: 52

Powinieneś dobrze się zastanowić czego Ty chcesz. Jakie sa Twoje wartości? Czy RODZINA znajduje sie pośród tych wartości?
Zachowaj się jak dojrzały mężczyzna i podejmij decyzję.

Jesli nie widzisz przyszlości z ta kobieta, nie chcesz dzieci, rodziny, małżeństwa, to powiedz jej o tym I rozstańcie się. Nie marnuj jej czasu i jej szansy na zostanie matka.

Do seksu zawsze jakas znajdziesz

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 715

Jak rozważasz ożenek to z nią zamieszkaj i się sprawdźcie. Żadnych oświadczyn dopóki nie podejmiesz decyzji, że chcesz się z nią ożenić.

Znam przypadek gdzie parka zamieszkała ze sobą dopiero po ślubie bo ona taka religijna i bogobojna była.
Nie wiem jaki był finał ale Ty nie daj sobie wejść na głowę i nie bierz kota w worku. Jak nią nie pomieszkasz z rok czy dwa to idziesz w ciemno. Wink

Niestety, małżeństwo to konsekwencje finansowo-prawne.

Sorbona
Portret użytkownika Sorbona
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 69
Miejscowość: Chałupy

Dołączył: 2018-12-15
Punkty pomocy: 52

Sniper, dlaczego o poradę na temat małżeństwa I zakładania rodziny pytasz na forum dotyczacego podrywu?
Myslisz, ze faceci probujacy zaciagnać do łózka jak największa liczbę mlodych, atrakcyjnych dziewczyn posiadaja duza wiedzę na temat zycia rodzinnego, bliskosci czy intymnosci?
A moze zadales to pytanie tutaj, bo wiesz ze “podrywacze” utwierdza cie w przekonaniu ze nie warto sie żenić?

Nie wiem czy w Twoim otoczeniu sa madrzy mężczyźni, np ojciec , dziadek, wujek , ale moze to ich warto podpytac co na ten temat sadza?

gg999
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2020-08-10
Punkty pomocy: 1

Co to znaczy zaciągnąć? To uwodzenie polega na "zaciągnięciu" kobiety wbrew swojej woli do łóżka, żeby "coś od niej zabrać"? Myślałem, że tu chodzi o pracę nad sobą, aby być coraz lepszym facetem i dzieleniem się pozytywną energią z kobietami, które do łóżka same wskakują Smile

Po co ta projekcja. Na tego typu forach można właśnie spodziewać się pomocy opartej na logice i rozumie, a nie emocjach i bajkach disneya.

Sorbona
Portret użytkownika Sorbona
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 69
Miejscowość: Chałupy

Dołączył: 2018-12-15
Punkty pomocy: 52

Małżeństwo i rodzina to bardzo ważne zyciowe decyzje.

Zadawanie pytan na temat małżeństwa ludzi ktorzy nie posiadaja rodzin, a ich głównym celem jest nauka podrywu, to jak pytanie ślepego o kolory.
Mamy tendencje do wyszukiwania potwierdzen wlasnych pogladow i uczuc w świecie. Zapewne autor posta zadal pytanie na TYM forum poniewaz podswiadomie zdaje sobie sprawe z tego jakie padna tu odpowiedzi