Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SMSy

9 posts / 0 new
Ostatni
ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 99
SMSy

Czy wy osobiście między spotkaniami utrzymujecie kontakt z dziewczyną z którą się spotykcie a nie jestescie w związku ?

Jak spotkania przebiegaja 1x na tydzien to oczywiscie nie, jednak jak u was to wygląda w okresie gdzie wyjazdu z miasta, wakacji, przerwy, gdy przez pewien okres (przejściowo) spotkacie się z laską 1x na 2-3 tyg.

Warto napisać coś do niej pomiędzy spotkaniami 1 czy 2 razy ?
Wiem że większego wpływu to miało nie bedzie jak jest zainteresowana ale jak ty to robicie Smile ?

maciek_s4
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: ,,,,

Dołączył: 2016-01-10
Punkty pomocy: 26

Ja unikam rozmów smsów typu - co robisz? jem zupe - jaką zupę - pomidorową - dobra? -super - dasz mi trochę? - dam Ci a lubisz rosół ? - tak lubię

nie uważam że to totalne zło pisać smsy, ale jakoś tak starać się w nich pisać coś sensownego, albo choc trochę podrywać, zaczepiać w fajny sposób. Bo takie wymiany 400 smsów o dupie marynie to nie dosc że pokazujesz ze jesteś na każde zawołanie, nie masz życia fajnego bo ciagle siedzisz i piszesz to jeszcze wszystko co mógłbyś powiedzieć na spotkaniu z emocjami, ładujesz w świat literek a zamiast śmiechu dodajesz emotkę. Ona odczytuje to z lekkim uśmiechem albo z kamienną twarzą odpisując Ci "hahahah dobre"

Ostatnio to do mnie dotarło i tego się trzymam Wink

falklandy
Portret użytkownika falklandy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-07-09
Punkty pomocy: 30

wcześniej utrzymywałem kontakt, ale na luzie. czyli nie pisałem dzień w dzień, żadnych "miłego dnia" rano i "dobranoc" wieczorem. normalne rozmowy "cześć, co słychać?" i później rozwijało się samo.
od 2 tyg. spotykam się z dziewczyną, z którą prawie w ogóle nie piszę. ona czasami napisze pierwsza, wyśle coś na insta, ale ja lekko olewam. sama mówi, że pomiędzy spotkaniami jestem "chamski", a "na żywo" fajny.
kiedyś lubiłem te debilne smski o byle czym, teraz testuję coś innego Smile

__________________
Zapraszam na bloga

Poznań miasto doznań

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 61

Kiedyś potrafiło się pisać nie tyle debilne SMSy, co słówka o niczym na Messenger. Teraz osobiście staram się unikać pisania o byle czym, zawsze można podpytać między spotkaniami co u niej, ale jak zaczyna się gadka o bzdurach to ucinam rozmowę i idę zająć się czymś innym.

Jeżeli już chcesz zapytać się jak leci lasce, to po prostu lepiej zadzwonić zamiast wysłać SMSa - jak nie widzisz się z nią dajmy na to dwa tygodnie, to spoko. Dojrzałego i konkretnego faceta raczej nie kręcą SMSy.

xRomeox
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Kotlin

Dołączył: 2017-11-05
Punkty pomocy: 3

Pisywałem od zawsze dużo esek z dziewczynami, czy to przed spotkaniem by trochę lepiej się poznać czy to kilkanaście minut po spotkaniu i tak do następnego spotkania. O wszystkim i tak naprawdę niczym zazwyczaj były te wiadomości, byle tylko utrzymać kontakt i nie zapomnieć o sobie a kiedy przychodziło do spotkania to często nie było o czym rozmawiać.
Najgorsze jednak było to kiedy esemesy zastępowały spotkania i dziewczyna wolała pisać niż się umawiać na spotkania.
Dlatego teraz unikam jak ognia pisywania esemesów czy długiego przesiadywania na messengerze. Już mnie nie interesują pytania typu ,,zapomniałeś o mnie'' , ,,już mnie nie lubisz'' , ,,czy poznałeś kogoś innego ? że mi już czasu nie poświęcasz''
..........
Wiem jakie to jest trudne kiedy nie ma się z kimś codziennie kontaktu i w głowie kłębią się myśli co dana osoba robi w tym momencie, że pewnie poświęca jej ktoś inny czas itp.
Nawet jeśli pisuje z innymi to co z tego. Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej być mniej dostępnym niż za bardzo otwartym bo laski niestety nie lubią kiedy mają Faceta na wyciągnięcie ręki.
Taka ich natura - To co niedostępne pociąga bardziej.
..........
Moja rada: Lepiej zadzwoń i z nią porozmawiaj Smile

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 282

Jak mam ochotę to napiszę kiedy chce, co chce i ile chce. Jak ktoś się boi że straci opcje na pannę z powodu jakiegoś pisania wiadomości i desperacko dba o każdy szczegół to i tak ją straci, bo jest needy, a nie wyluzowany. Spinanie pośladów w tej materii uważam za zbędne.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 61

Nie chodzi o to, by desperacko dbać o każdy szczegół, tylko by właśnie wrzucić na luz i uświadomić sobie, że z pisania właściwie nic nie przychodzi, więc nie ma głębszego sensu się w to wczuwać. Napisać jak trzeba, a jak jest opcja zadzwonić, to lepiej zadzwonić.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 282

Pewnie, że lepiej dzwonić, dochodzi np głos. Nie zawsze jest jednak czas i możliwość odebrania, gadania. Niektórym wygodniej co jakiś czas odpisać niż wisieć na telefonie. Sam jednak fakt zastanawiania się czy pisać, ile pisać i co pisać już świadczy raczej o braku luzu w tej kwestii. Jak masz luz i czujesz się pewnie i nie masz parcia "żeby tylko nie spierdolić relacji" to możesz sobie pisać o czym chcesz. Jak na siłę siedzisz i nie piszesz ale non stop myślisz to nadal jesteś w dupie.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

Ramosel
Portret użytkownika Ramosel
Nieobecny
Wiek: 157
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2011-02-06
Punkty pomocy: 307

Wszystko dzieje się bardzo, bardzo szybko, kobieta, z którą się spotykasz 1x 2-3 tygodnie, czwartego dnia jest w stanie już o Tobie nie pamiętać.
W dzisiejszych czasach wszystko żyje 10x szybciej.
Na stronie jestem 7, uwierz mi w to co Tobie napisze, musisz trzymać ten kontakt, jeżeli chcesz coś zadziałać.
Nie mam na myśli setki sms-ów, ale od czasu do czasu powinieneś się przypomnieć, że istniejesz, prócz samego przypomnienia równie dobrze, taki sms, jak wiesz jak, możesz wykorzystać jako mały włącznik w jej głowie, który aktywuje w jej głowie proces myślenia o Tobie.
A co jest potrzebne do uwodzenia, ewentualnie rozkochanie w sobie?
Właśnie to, by myślała Wink
Trzymaj się