Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

Wiosenne piwo

Portret użytkownika Ulrich II

Uwaga, znowu będzie niewygodnie.
Bardzo często czytuję, że u faceta emocje są złe, nie powinien ich okazywać, lepiej skrywać, powinien być twardy, uważam, że nie w tym problem.
Problem w tym jakie to emocje i w jakim kierunku idą.

Wyobraźmy sobie typowego gościa „no life” nie ma dziewczyny, nie ma auta, siedzi w domu, przy kompie i sobie coś tam pisze jak mu ciężko i źle, bo dupeczki nie ma.
Czy problemem że jest „no lifem” ?
Nie
Problemem są jego emocje, głównie negatywne, on wie, że coś jest nie tak i nie akceptuje tego, gniecie go to, bo inni mają, on nie ma, a przecież powinien mieć, sąsiad ma nowego passata on nie ma, jakaż to niesprawiedliwość i zły los.

Przykład dwa
Gościu żyje sobie spokojnie w domku, składa statki w butelce, zna większość modeli na pamięć, remontuje swoją łódź w weekendy, pływa latem na dłuższe rejsy, szczęśliwy facet, spokojny, uśmiechnięty, z definicji też „no life” bez dziewczyny, auta nie ma, bo wszystko w łódź idzie
Jaka jest różnica ?
Ano jego emocje idą zgodnie z jego myślami, żyje zgodnie ze sobą, te pozytywne emocje napędzają go i wraz z logiką kierują w jedną słuszną stronę, on nie musi nikogo słuchać, szukać odpowiedzi czekając na cud, on wie co ma robić i to robi.

Ludzie popełniają błędy, czy to jest problem ?
Oczywiście nie, sam popełniłem ich dużo.
Problemem jest jak sobie radzisz z konsekwencjami tych błędów.
Możesz się z nimi pogodzić, zaakceptować, wyciszyć i wyciągnąć wnioski
a możesz i popełniać dalsze będąc pełnym złości i frustracji.

Znam taki typ ludzi którzy „pielęgnują” nawet najmniejsze porażki, rozsmakowując się w tych negatywnych emocjach, otarcie auta na parkingu czy przypadkowe wykasowanie folderu z pornosami stanowi dla nich pożywkę na psioczenie na „zły los” i wręcz zatruwanie innych w strefie tą negatywną chmurą jadu.

Zawsze po górce będzie dołek, zawsze coś się nie uda, pytanie czy to akceptujesz ?

Wchodzisz w związek jest super, mija rok, nagle jest spadek, burza, problemy, wzajemne oskarżenia, gniew, rozżalenie, rozstanie, lub ona odchodzi, albo „nie wie co czuje”
Skąd się to bierze ?
Wierzymy w bajki, w bajki z telewizji, idealny związek, nasze emocje rozlewają się po mózgu, sielanka, całująca się para, jak z reklamy, lub walentynkowego hitu, kolorowo i radośnie, tak przecież musi być … telewizja nie kłamie, ona jest taka idealna.
Te emocje, (na początku pozytywne) biorą się z tego że chcemy w to wierzyć, w obietnice szczęścia i tych właśnie emocji, mózg się tym upija, chcąc więcej, nawet jeśli rozum mówi co innego, a co mówi ?
że nie było idealnie, a i ona taka nie jest
akceptujesz to ?
NIE, przynajmniej na początku nie, bo emocje były bardzo pozytywne, nawet jeśli fałszywe są tak bardzo pożądane (narkotyki dają podobne efekty) nie chcesz aby się skończyły, spotkania, spacery, imprezy, dotyk, pocałunek, sex, czasami i podziw kolegów (ale ma „dupe” fajną) to ma trwać, nawet jak potem będzie trzeba zapłacić, a czym ?
Spadkiem formy psychicznej, frustracją, gniewem, bezsilnością (może i nawet spierdoleniem sobie całego życia o czym później) i to na własne życzenie co tylko potęguje ten efekt, nieznośne drapanie myśli z tyłu głowy – co ja odjebałem ?

Inna sytuacja, kobiety często manipulują emocjami
Nawet matka - Ja ciebie wychowałam, a ty tak mi się odpłacasz, nie zrobisz tak i siak …
Dziewczyna – ty już mnie nie kochasz, a Staszek chłopak Karyny zrobił tak i siak, a ty nie chcesz …
I co ?
u niewprawnego leszcza lawina negatywnych emocji, wstyd, wyrzuty, strach i na końcu … uległość.
Nawet same kobiety nie potrafią tych emocji zrozumieć, okiełznać
Przykład:
dziewczyna mówi, że lubi czułego romantyka, spacerki i przytulanie, lecz emocje mówią co innego, dlatego części kobiet pakuje się w bezsensowne związki z karkami, badboyami i macho, są emocje, ten dreszczyk niepewności i nawet jak umysł podpowiada dobre rozwiązanie ona wchodzi w kolejny samobójczy związek, usprawiedliwiając to na milion sposobów, znacie ten typ nie ?

Dlatego mówimy że kobiety zachowują się irracjonalnie, bo nie radzą sobie z emocjami, znajdując iluzoryczne wymówki lub przerzucają winę na partnera, który będąc słabym ustępuje męcząc się w tym emocjonalnym koszmarze.

Inna sprawa czemu kobiety uwielbiają „szczere” rozmowy w związkach ? oczywiście rozmowa służy bliskości, poznaniu partnera, ale też i jako wbicie emocjonalnej szpili w czasie kłótni z braku argumentów i wypominanie spraw poruszanych w intymnych chwilach, smutne lecz i bardzo realne …

Ostatnio znajomy żalił mi się że jego praca jest do dupy, po chwili rozmowy okazało się, że praca sama w sobie jest fajna, co było złe ?
Emocje których tam doświadczał – marudzący szef, dogryzający, złośliwi współpracownicy, wszech wiedzący kierownik, sam praca była w sumie prosta i łatwa.

Osoby które ciebie obrażają, obgadują starają się wywołać określone emocje, zarówno w tobie (złość, wstyd, agresja) jak i w sobie (dowartościowanie, dominacja)

Negatywne emocje u słabszych ludzi mogą niebezpiecznie się kumulować, powodując strach depresję czy nawet myśli samobójcze, te same emocje wywołują określone nieprzemyślane reakcje i łańcuch zdarzeń który może mieć wpływ na całe nasze życie i skutecznie je spierdolić:

Przypadkowy seks = niechciana ciąża
Oświadczyny po pół roku = nieudane małżeństwo
Zdrada = rozwód, rozbicie rodziny
Zakład w kasynie = utrata majątku, mieszkania
Nawet bardziej prozaiczne: szybka jazda mocnym autem, motorem (to też emocje) = wypadek, kalectwo.

Tak naprawdę są to bardzo proste mechanizmy które z wiekiem w części jesteśmy w stanie przewidzieć i opanować np. ja kiedyś kupiłem telefon za całą pensję (reklama i chęć posiadania gadżetu), nie myśląc co dalej, a teraz z wiekiem „ostygłem” i wiem, że muszę oszczędzać na czynsz czy opłaty za auto więc nowy smartfon musi poczekać.

Problem w tym że większość uczy się wolno lub następuje to za późno, zwykle po tych wypadkach które napisałem powyżej, czemu popełniamy emocjonalne samobójstwo ?

Szukając emocji tam gdzie nie powinniśmy, u kobiety, w przedmiotach, opinii innych (też np. facebook i „lajki”) a tak naprawdę emocje możemy „produkować” my sami, naszymi małymi sukcesami, spełnieniem w pasji, zainteresowaniach, zrozumieniem siebie.

Oczywiście, dla pewnych osób taka osoba to frajer, idzie pod prąd, nie wpasowuje się w popularny model tak więc „musi” być z definicji nieszczęśliwy.
Ostatnio będąc na rodzinnej imprezie doświadczyłem wpasowania w model, byłem zrelaksowany, uśmiechnięty (akurat po udanym zagranicznym projekcie) dobrze ubrany, szczupły facet, biły pozytywne emocje, tak więc możecie sobie wyobrazić agresję „matek polek” przy nieśmiałym wtórowaniu „ojców januszy z wąsem” no jak to nie masz trójki dzieci i żony z mieszkaniem na kredyt ?
Przecież to definicja szczęścia !
może pedał ?
ale nieudacznik …
Te negatywne emocje odpaliły ponieważ oni zobaczyli coś co też mogli mieć, tylko system w ich głowie nie dopuszcza smutnej prawdy, wypiera ją, reagując zniechęceniem i agresją, bo czy szczęśliwy człowiek atakuje innych ?
Nie, ma swoje życie w którym jest spełniony.
Czy ja leżąc na hamaku w domku letniskowym popijając pilsnerka przejmuje się jakim autem jeździ Zdzichu z 3B na parterze ?
Nie, mam to w dupie delektując się chwilą.
I tego życzę wszystkim (chociaż niewielu przyjmie niewygodną prawdę)
Delektujcie się chwilą i tymi emocjami które zawiera jednocześnie szukajcie tylko tych prawdziwych, które są w zgodzie z wami.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Creedence

Nie rozumiem dlaczego ma być

Nie rozumiem dlaczego ma być niewygodnie?
Dla mnie to bardzo dobre podejście, podoba mi się.

Portret użytkownika Aleus

"Znam taki typ ludzi którzy

"Znam taki typ ludzi którzy „pielęgnują” nawet najmniejsze porażki, rozsmakowując się w tych negatywnych emocjach, otarcie auta na parkingu czy przypadkowe wykasowanie folderu z pornosami stanowi dla nich pożywkę na psioczenie na „zły los” i wręcz zatruwanie innych w strefie tą negatywną chmurą jadu".

W tym kierunku szedłem w swoim tekście o marudzeniu. Trzeba się szybko otrząsać z po tchnięć.

Początek z kontrastem to perełka tego wpisu.

Dawno Cię na głównej nie było. Czas to zmienić. Zgłaszam na główną Smile

Portret użytkownika Dominikkow

"nna sytuacja, kobiety często

"nna sytuacja, kobiety często manipulują emocjami"

Każdy manipuluje, mniej lub bardziej świadomie...

Portret użytkownika but_mil

o kurczę, miałam właśnie

o kurczę, miałam właśnie wziąć się za praktycznie taki sam temat Laughing out loud ale dobrze, żeś mnie uprzedził.

Portret użytkownika Konstanty

Ale ten sam temat z innego

Ale ten sam temat z innego punktu widzenia może wyglądać zupełnie inaczej. Chętnie przeczytam. Smile

Portret użytkownika but_mil

e, nie ma sensu - byłoby coś

e, nie ma sensu - byłoby coś niewiele się różniącego, tylko innymi słowami. A że jestem już po lekturze, mogłabym przypadkiem za bardzo się zainspirować Laughing out loud

Portret użytkownika Heathcliff

cześć Ulrich zgłosiłem na

cześć Ulrich
zgłosiłem na główną!!!. Bardzo dobry treściowo i przyjemny w czytaniu wpis. Argumentacja, przykłady, a i do zastanowienia a nie występ ex cathedra.

zaś co do meritum: kluczowe od starożytności "być" czy "mieć". żyjemy w kulturze "mieć", uważam że prawdziwie wygrany jest gość na hamaku który mógłby być na Kanarach ale ten hamak mu pasuje, Karaiby widział i woli luz na swojej działce niż spinkę.

Tak słowem można wbić szpile

Tak słowem można wbić szpile w serce nie robiąc śladu i na to nie ma sposobu by się obronić bo jak się tego nie spodziewasz to się nie obronisz. Ludzie mający sukcesy dobrze się kamuflują aby nie pokazać swych problemów.

Portret użytkownika MrSnoofie

O, Ulrich - stęskniłem się!

O, Ulrich - stęskniłem się! Dobrze prawisz, ja tu też nie widzę żadnej kontrowersji. Umiejętność gospodarki emocjami TU I TERAZ to chyba najtrudniejsza, ale też przynosząca najwięcej dobrego sztuka w życiu. Jeżeli się to opanuje, wszystko zaczyna się układać inaczej. Ale to zupełnie wszystko, od tematów zawodowych przez towarzyskie aż po dom. Ja się tego bardzo późno nauczyłem, w sumie nie tak dawno temu. Sztuka nie polega na tym, żeby się wypierać emocji i rżnąć twardziela udając skałę. Raczej na tym, żeby się nauczyć dystansować od tych emocji i w odpowiednim momencie posługiwać prostym dialogiem wewnętrznym. To w kilka sekund pozwala te emocje zrozumieć, osadza w rzeczywistości. Przy odrobinie wprawy to działa tak, że pozytywne emocje się potęgują, a negatywne kanalizują. Zrozumieć swoje emocje to też klucz do zrozumienia emocji kobiety. Wiadomo, to nigdy nie było i nie będzie proste, ale warto ćwiczyć Smile

Co do imprezy z Januszami - słychać w narracji duuuużo negatywnych emocji, Twoich Smile Ciekawe, czy Ty pałasz większym hejtem na ich wybory i styl życia, czy oni na Twój. To jest wszystko wielowymiarowe, ludzie potrafią na wiele sposobów w podświadomości toczyć ciężkie boje o uzasadnienie swoich wyborów albo szukać walorów swojej sytuacji. To chyba się nazywa racjonalizacja i najlepiej widać na przykładzie alkoholików - otoczenie od dawna widzi, że jest słabo, a taki gościu do końca se tłumaczy i na 100 sposobów, że się krzywo patrzo, a sami są nudziarzami z kijem w dupie, wcale nie lepsi i że się przypierdalają! Zazdroszczo, bo ja się świetnie bawię, a łuny nie mogą!

Trzeźwy przykład - gość, którego nie stać na Porsche, potrafi przez kwadrans mnożyć wyimaginowane powody, dla których sąsiad ma Porsche - że ma małego fiuta, kryzys wieku średniego, kompleksy se naprawia, identyfikuje się z kawałkiem żelastwa itd. Żeby daleko nie szukać, Heathcliff dał się poznać jako ziom z problemami w sferze damsko-męskiej z fiksacją na kasie. Potem wyszło szydło, że po prostu marnie zarabia, więc teraz z tej perspektywy widać jak na dłoni racjonalizację: ohh, przecież "kultura materialna" każe mi MIEĆ! A ja nie muszę, chuj tam z hajsem, będzie mi fajnie w hamaku u babci!

To nie jest jakiś wielki wysiłek pomyśleć: ten sąsiad to jednak zajebisty ziom - trzasnął se furę marzeń! Na bank ma niezłą frajdę cisnąc to gabloto!", ale ludzie rzadko latają w takich schematach. Tak samo, jak Januszom trudno jest powiedzieć: ten Ulrich to zajebisty gościu - spełniony, zrealizowany, pewnie ma dużo luzu, bo mu dzieciarnia nie drze dupy nad głową! I lacha go nie ciąga na zakupy łachów! - a Ulrichowi trudno jest powiedzieć: fajnie se żyją w stadach, mają dzieciaki, trzymają się razem, jednak taka rodzina to jest jakaś wartość, pewnie dużo się u nich dzieje w domach wieczorami!

Także poziom idealny, jak sądzę, to taka opcja, żeby być pogodnym wobec wszystkich, którzy nie robią mi krzywdy. Fajnie doszukiwać się raczej dobrych intencji i lubić ludzi, nie za podobieństwa, tylko bez względu na różnice. Czyli pielęgnować raczej dobre emocje, jakie mogę czerpać z towarzystwa ludzi Smile No na logikę: fajne emocje przecież decydują o udanym życiu, a koncentracja na złych emocjach powoduje złe decyzje i w rzeczywistości same problemy.

Portret użytkownika Dominikkow

A ja mam wrażenie, że sporo

A ja mam wrażenie, że sporo ukrytego żalu się przebija przez kolegę U2.

Portret użytkownika MrSnoofie

A kto to kolega U2?

A kto to kolega U2?

Portret użytkownika Kołboj

Bono?

Bono?

Portret użytkownika Dominikkow

No autor tematu... Taki

No autor tematu... Taki niewinny skrót z mojej strony.

Portret użytkownika MrSnoofie

aaa! No żalu... to mniej

aaa! No żalu... to mniej więcej między wierszami chciałem upchnąć tak, by nie urazić Bono Smile Słychać, że jednak dotyka opinia - przezierają duże emocje, "bo Janusze". A co mnie Janusze? Ale z drugiej strony, doskonale to rozumiem i to wcale nie musi być specjalny syndrom rozgoryczenia.

Miałem dwie takie sytuacje na przestrzeni pół roku, że mnie opinia dotknęła. Raz jak znajomy, który wcale nie zna nas tak dobrze, zaczął po pijaku do mnie komentować mój związek dając "dobre rady" - dwa miesiące po tym, jak go kopnęła z kretesem laska w sranie po 4 latach Smile Strasznie kwaśny ziom się zrobił, jego zachowanie było bardzo wkurwiające i mu to powiedziałem. Żeby schował swoje opinie dla siebie, bo nie uważam go za autorytet w kwestii prowadzenia relacji z kobietą. OOOO, to mu dziób zamknęło od razu.

Druga, jak drugi znajomy za moimi plecami mi mieszkanie komentował. Wynajmuję je, mam jakieś tam ograniczenia w związku z tym. Byłem z innym ziomem na papierosie na balkonie, wracam i słyszę, jak ten półszeptem do drugiego napierdala coś o ustawieniu, że z dupy jest, bo to i tamto. No kurwa Smile Koleś, który był u nas naście razy, a nigdy w życiu mnie nie zaprosił. Byłem u niego już po tej rozmowie - mieszka w totalnej norze. Mieszkanko na zadupiu przy hotelu robotniczym, czyste, ale to chyba jedyna jego zaleta.

No ale tacy właśnie są ludzie, ja trochę też Smile Chociaż się staram być inny. Bardzo ważna rzecz pod rozwagę dla tych, którzy jeszcze na to nie wpadli:

Zobacz, co Cię najbardziej wkurwia w innych i to jest dokładnie to, z czym nie masz zgody w sobie, co najbardziej wkurwia w sobie.

To chyba działa tak, że samemu ze sobą ma się podskórny dialog na temat takich shitów, który się spycha jako niewygodny. W obliczu cudzych wad, niedociągnięć albo problemów, znacznie łatwiej to zwerbalizować. Płynie gotowa litania, tylko że skierowana nie do siebie - a do innych. I nie o sobie, a o innych. Te emocje, które przy tym wyłażą, to są właśnie bakterie tego, co ciąży Smile Tak to widzę, bang!

Jak możesz palić papierosy

Jak możesz palić papierosy Snoof? Tongue

Portret użytkownika MrSnoofie

Papierosy są PRZEPYSZNE!

Papierosy są PRZEPYSZNE! Jestem skory do nałogów, lecz ograniczam się do tego Wink

Nigdy nie miałam w ustach

Nigdy nie miałam w ustach papierosa i śmierdzi mi to na kilometr ;P Wolę piwo!

Portret użytkownika MrSnoofie

Ok, to Ty se pochlaj, a ja se

Ok, to Ty se pochlaj, a ja se pojaram Wink

Portret użytkownika saverius

Marlboro <3

Marlboro <3

Portret użytkownika Stary Cap

Ulrich, jesteś taki jak ja!

Ulrich, jesteś taki jak ja! Smile

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

A co w tym niewygodnego? żyj

A co w tym niewygodnego? żyj w zgodzie ze sobą a nie z innymi Smile

Portret użytkownika Kołboj

''wykasowanie folderu z

''wykasowanie folderu z pornosami ...''

I o to chodzi, starczy tego walenia konia w zaciszu pokoju, dobrze się stało.

Pozdrawiam. Smile

Portret użytkownika TYAB

Ooo Urlich, chodziły głosy,

Ooo Urlich, chodziły głosy, że się zakochałeś Laughing out loud

Można mieć wiele fajnych

Można mieć wiele fajnych materialnych rzeczy czuć się dobrze w swoim srodowisku,żyć nie siedzieć przy kompie i... odnosić porażki z kobietami.

Na codzień jest ok a nawet w święta ale czasami Cię dopada... na przekład wczorajszy dzień, niedziela pierwsza w sumie wiosenna pogoda słońce, ciepło i mnóstwo par fajnych dziewczyn ze swoimi chłopakami. A ty krążysz sam na dodatek jesteś zmęczony bo tydzień w robocie był ciężki i Cię dopada... samotność bierze Cię w narożnik i obkłada ze wszystkich stron.

Tak wczorajszy dzień był chujowy, poprostu raz na jakiś czas tak jest a później znów ok.

Wwooowoooommmm!!! i jeb R

Wwooowoooommmm!!! i jeb R jedynką na koło za te wszystkie żale i smutki przy refrenie kawałka dorosłe dzieci turbo Smile

Chyba ktoś czytał Potęgę

Chyba ktoś czytał Potęgę Teraźniejszości Eckhart Tolle Smile.

Ja osobiście dużo cierpienia mam przez brak seksu.

Super wpis!!! Dodaje

Super wpis!!! Smile
Dodaje niezłego kopa(zwłaszcza ludziom mającym pasje i własne cele w życiu). Sam mam mnóstwo zainteresowań i celów do których dążę bez niczyjej pomocy. Potrafię się zmotywować i trwać w pozytywnym myśleniu, a jeśli ktoś to neguje to tylko i wyłacznie jego problem Smile. Ja idę dalej przed siebie.
Coś co nietypowe, inny schemat życia to coś co własnie mnie kreci.
Dobra robota!

Portret użytkownika Wiarus

Z tego co ja zauważyłem to

Z tego co ja zauważyłem to wielu ludzi chce umoczyć innych w gównie. Dlaczego ? Bo to jest ich poziom i sprowadzenie postronnych do tego poziomu sprawia, że toksyczni czują się lepiej no bo w większym towarzystwie zawsze raźniej. Sami wyżej nie podskoczą no więc jakie wyjście też mają ? Ktoś inny ma lepsze wykształcenie, mieszkanie, samochód, pracę, zainteresowania czy co tam jeszcze ? No to uwalić do poziomu gruntu. To jest niestety polska mentalność, że gdy sąsiad ma większy garaż to najlepiej mu ten garaż spalić aniżeli samemu zbudować jeszcze większy. Generalnie to o polskim społeczeństwie nie mam najlepszego zdania bo więcej tutaj ludzi, którzy chcą cię wciągnąć w szambo jakie przez swoją głupotę i łazęgostwo sami stworzyli. A już skrajne i najgorsze przypadki są wśród zdesperowanych kobiet ... brrrrr ...

A tak w ogóle w temacie to nie ma nic gorszego aniżeli praca z kobietami i to praca w której one mają dużo czasu na to by być sobą. Dramat ! Jak co jakiś czas jakiejś nie skomplementujesz to focha strzeli albo co gorszego. A jak się słucha dzień w dzień od paru lat, że jedna to ma krzywe nogi, druga ubiega się jak stara baba, trzecia ma dzieciaka a ojciec wywiał, no i czwarta to się puszcza z byle kim (zaś sama autorka tych uwag jest wcale nie lepszym okazem od tego komentowanego) to człowiek się zastanawia co tu zrobić by takiej nie przyjebać.

"Ostatnio znajomy żalił mi

"Ostatnio znajomy żalił mi się że jego praca jest do dupy, po chwili rozmowy okazało się, że praca sama w sobie jest fajna, co było złe ?
Emocje których tam doświadczał – marudzący szef, dogryzający, złośliwi współpracownicy, wszech wiedzący kierownik, sam praca była w sumie prosta i łatwa.

Osoby które ciebie obrażają, obgadują starają się wywołać określone emocje, zarówno w tobie (złość, wstyd, agresja) jak i w sobie (dowartościowanie, dominacja)"

Zgadza się. Ja np. pracuję z samymi kobietami (MASAKRA!!), na dodatek jestem najmłodsza, więc już w ogóle mam przechlapane, bo jestem na posyłki. Wiedziałam, że praca z samymi kobietami będzie trudna, ale nie sądziłam, że aż tak. Zaczęło się miło. Tzw. "badanie terenu". Pazurki zaczęły pokazywać po latach. Sama praca w sobie nie jest zła, jest dość przyjemna, ale atmosfera pracy przez ostatnie lata jest nie do zniesienia. Wszędzie intrygi, ploty, obrzucanie się błotem, raz uśmiechy, raz wbijanie noża w plecy. Jedno wielkie zakłamanie, spiskowanie.

Przyglądam się temu każdego dnia i mam dość...

Dobry wpis Smile Gratuluję.

pociesze może być info , że

pociesze może być info , że wszędzie tak jest . Ja pracuję z samymi facetami jest tak samo intrygi,obgadywanie,ploty.


Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 25 000 osób.