Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

Jak przedłużyć stosunek seksualny

11 posts / 0 new
Last post
Dominik007
Dominik007's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 14
Jak przedłużyć stosunek seksualny

Dzień dobry.
Ostatnio spałem w pewnym hotelu ze znajomymi. Ja kolega i koleżanka oglądaliśmy TV na "świetlicy". Było słychać jak ktoś uprawia stosunek seksualny. Kobieta super jęczała, a koleś nie źle dawał. Zdziwiłem się, gdyż siedzieliśmy tam około 40 min, a oni cały czas dawali. Były dosłownie lekkie przerwy (chyba na zmianę pozycji) i znowu. Ja może wytrzymał bym z 15 min w tym tempe co on, a może i nie. Dużo w tym wypadku zależy od gry wstępnej i podniecenia.
Zacząłem się zastanawiać jak to możliwe, że koleś 40 min non stop może. Wiadomo, że dużo leży w kwestii genów, ale na pewno trochę można też wyćwiczyć. Wiem, że był już ten temat kiedyś poruszany i szukałem na forum ale nie mogę znaleźć.
Ilu z was wytrzymało by tyle co ten koleś w średnim tempie? Na pewno nie wielu. Czy wiecie może w jaki sposób można przedłużyć swój stosunek seksualny?

Znalazłem kilka książek o tym ale nie wiem czy są one coś warte. Nie daję linków, gdyż nie chcę łamać regulaminu.

htm
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 41

Nie żeby ten sam temat był tuż pod Twoim.. ;>
Jeśli chcesz uprawiać esx dowolnie długo:
http://www.podrywaj.org/seks_prz...

seth9
seth9's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: -5

Kilka prostych metod na obniżenie ciśnienia (których używam ;p):
- przerwy: zmiana pozycji, przejście do francuskiego, drażnienie łechtaczki palcem (palcówka), żołędziem, można też bić cipcię penisem, metod jest wiele, generalnie chodzi o to by go wyjąć i zająć się dziewczyną tak by jej emocje nie opadły.
- drastyczne, ale na mnie działa 100%, kiedy pomyślę o babci czy o kimś aseksualnym dla Cb z wyobrażeniem (ale nie jak ją dymasz!), podniecenie z 99% w moment spadnie ci do 0 ;p, ona dojdzie, dasz jej chwilę by się rozkoszowała szczytowaniem.
Jak się dojdzie do wprawy, to nawet nie trzeba wyobrażeń, ja mam tak, że dochodzę kiedy chcę. Tu Panowie trzeba wprawy. Wink
Ja osobiście lubię nie wyjmując penisa, być w niej, czuć jej skurcze, to jak jej wnętrze reaguje Smile, cudowna sprawa. Trzeba pamiętać, że w trakcie orgazmu jej cipka jest nabrzmiała i BARDZO DELIKATNA, wiec uwaga!. Dajcie jej chwilę. Jak już się uspokoi (ok kilku min, do nawet 15). Różnie to bywa.
Można być w niej i muskać ustami jej szyję, muskać palcem jej skórę (muskać - delikatnie, na sucho (pocałunki) niczym piórkiem, ją dotykać). Ma być to przyjemne, ale nie podniecające.
Jak już ochłonie powoli można zacząć zabawę na nowo, ale nie ostro. Trzeba ją rozpalić od nowa. (jak ja to kocham) I zabawa może trwać, ale nie polecam tak ciągle. Ty też musisz mieć jakąś przyjemność.
Jak dojdziecie z nią w tym samym czasie to jest mistrzostwo. Każda to uwielbia.
Chwila odpoczynku, ja lubię sobie zapalić i np palić z nią po francusku. Podniecenie wzrasta i wracamy do gry ;].
A jak czasem dochodzę do końca przed nią. Kiepsko jak za pierwszym razem. To załatwiam to tak: całuję ją namiętnie i mówię, że było wspaniale. A następnym razem dam jej kilka razy dojść, bo teraz trochę samolubnie to się skończyło. Ale zaznacz, że było wspaniale. One uwielbiają zadowalać Wink. Czują się spełnione. Kilka razy kiedy miałem kiepski nastrój i nie doszedłem z dziewczyną, to dla niej była taka porażka i katastrofa, że szok. Bywa.

Bad-boy
Bad-boy's picture
Nieobecny
inżynier podrywu
Wpisy:
Punkty pomocy: 41

DUREX PERFORMA :}
im więcej ruchasz tym dłużej wojujesz ;]

kamil33 (niezweryfikowany)

dokładnie, im więcej tym dłużej, sam na początku miałem krótkie stosunki ;p ale pewnego wieczoru po 4 razach w ciągu 2 dni, na wieczór delikatnie podpici poszedłem się kochać z moją wybranką i trwało to z mojej strony (nie przesadzam) 1,5h. Sam nie dowierzałem. Im częściej tym bardziej się hartujesz, a jak jesteś wyposzczony no to bez szans na 40 minut.

Hedoniz
Hedoniz's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 658

Nastawienie jest bardzo ważne, nie zapominajcie panowie o najważniejszej broni jakąkolwiek posiadacie - waszym umyśle. Bądź w swoim umyśle idealnym kochankiem - taki będziesz w rzeczywistości Smile

Praktyka czyni mistrza. Na każdej płaszczyźnie.

kanoniero
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 4

Ja znalazłem najlepsze rozwiazanie dla mnie.Sprawdza sie w 100 proc. Na pierwszy strzal wytrzymal bym max 5min,to z podniecenia ,wiec robimy tak ze ja szybko dochodze ,czasem nawet po minucie hehe,i nastepnie lezymy chwile , i teraz dopiero zaczyna sie jazda bez "zaladowanej broni" to srednio potrzebuje 30-40 minut seksu non-stop zeby dojsc po raz 2 ,tak po prostu biologicznie juz jest.Kiedys bardzo sie tym zameczalem ,ze tak krotko i wogole ale doszedlem do tej metody i sprawdza sie swietnie.

Kisex
Kisex's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 100

Ja osobiście nie lubię uprawiać tak długiego seksu. 40 minut wytrzymam, ale później to ręce mnie bolą od ciągłego podpierania się. Pozycje zmieniamy, ale potem znów musze się ruszać. Zresztą jak się zapierdziela tak bez przerwy to seks przestaje być przyjemny bo ile można. Może i jej sprawia to przyjemność, ale mi się już potem odechciewa. Sposobem na przedłużenie seksu jest tak jak powiedziano wyżej - dojście pierwszym(np. ona Ci robi loda) i potem Ty ją liżesz, w międzyczasie zbierając energie na kolejny numerek. Gdy ona dojdzie, odpoczywacie chwilę i ruszasz. Wtedy Ci gwarantuję, że nie dojdziesz w 5 minut. Ja po trzecim razie już mogę ruchać po wsze czasy. Szkoda tylko, że kondycji takiej brak Laughing out loud

Sic Luceat Lux

nomad
nomad's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

Zanim spotkasz się z laską, w ten sam dzień ulżyj sobie sam Tongue na mnie to działa kiedy chce się kochać dłużej Laughing out loud
Po prostu rozładowujesz wtedy popęd, ja wytrzymam jakieś 20 minut, nie więcej.

"Sprawl & Brawl"

Barney1987
Barney1987's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 144

Jak popijesz to erekcja trwa dłużej, ale i przyjemności mniej. Cóż coś za coś.

Ja nauczyłem się zmniejszać swoją erekcję (dalej sztywny, ale nie dochodzę). Niestety nie pomogę w tej kwestii bo nawet mój pierwszy raz trwał długo, widać mam to gdzieś w genach.

High five

MrPan (niezweryfikowany)

W poczatkach moich sexualnych eskapad miałem to samo. Było nawet eksplozja była po kilku ruchach,natomiast teraz spokojnie wytrzymam nawe 30 min w dobrym tempie. Mysle ze wpływ na to ze teraz moge duzo dłuzej niz wczesnie maja 2 czynniki:

1) doswiadczenie,
2) kiedys cwiczyłem cos tkiego jak trening masturbacyjny i miesnie Koegla.

Odnosnie drugie powiem tylko tyle ze wiekszosc z nas nim zacznie normalnie uprawiac sex , masturbuje sie. Masturbacja, w młodym wieku szczegolnie, ma to do siebie ze czesto robimy to w ukryciu i obawie zeby ktos nas nie nakrył wiec automatycznie robimy to w pospiechu i jak najszybciej. Tym samym w naszej głowie zostaje wytworzyny, zakodowany i wielokrotnie utrwalany schemat: wyciagam fujare i jak naszybciej sobie ulzyc..
Niestety schemat ten włacza sie równiez w klasycznym stosunku.
Trening masturbacvyjny ma za zadanie odwrocic sytuacje w naszej głowie, stworzyc nowy schemat, schemat powolnego i długiego dochodzenia.

Szczerze na poczatku tez podchodziłem do tego sceptycznie i smiac mi sie chciało ale wyprobowałem bo problem był. Mi pomogło. Pomogł mi ten trening badz cwiczenie miesni Koegla. Efety były widocznie zdecydowanie juz po ok 2-3 tyg.