Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?zapewne kazdy tutaj spotkal sie z dziewczyna ktora zawsze chciala uzywac gumek bo nie ufala.. i tu tez chodzi mniej wiecej o frajerstwo z jednej strony ok moge gumke zalozyc ale z drugiej sa tebletki. tylko po co ich uzywac kazdy facet wie kiedy dochodzi wiec moze przeciez przesatac ruszac tylkiem i jednym slowem zlac sie jej na brzuch albo piersi podobno lubia to bardziej niz bym mial to zrobic na cipke. kazdy frajej zeby tylko laske poruchac zalozy tego kondona i bedzie probowal swoich sil. wedlug mnie kazdy frajer moze wpasc szybciej niz nawet najgorszy podrywacz. frajer robi to zawsze aby tylko jej sie podobalo a moze juz pekla a moze jeszcze nie. ja bym sobie tako pomyslal. po za tym przeciez prezerwatywy odbieraja ponad 67% calej zabawy jaka jest sex
skad wiesz ze akurat 67%? jak to obliczyłeś?
mi na przyklad zabierają 100% przyjemności i nie uzywam ich. Każdą kobiete z którą byłem w związku stałym kochałem bez gumki i nigdy nie wpadłem... tak jak powiedziałeś czuje gdy dochodze... a jak ktos nie potrafi wytrzymać i musi do środka kończyć bez tabsów, to niech wali najbliższe 21 lat na alimenty.
Jest w tym racja,ale wole używać tych gum niż potem na osiedlu wozić małego Ninja na wózku
Work of the predator is never done....your next prey awaits....
otóż to ;D wolę 21 lat jebania niż płacenia i jebania ;D
to slabi z was ruchacze jak sie boicie. facet wie kiedy dochodzi a po za tym kurwa sa jeszcze pigulki ktore ona moze wziasc po co sobie przyjemnosc odbierac
Ja to nazywam odpowiedzialność
Work of the predator is never done....your next prey awaits....
"zapewne kazdy tutaj spotkal sie z dziewczyna ktora zawsze chciala uzywac gumek bo nie ufala"

Ja np. nie spotkałem się jeszcze z dziewczyną, która by chciała uprawiać seks. Także z tym 'każdy' bądź ostrożniejszy na przyszłość. Widzę, że jesteś prawie 10 lat ode mnie młodszy i taki z Ciebie już ruchacz?
Przecież ta z mieszkania była taka napalona, więc co ściemniasz, że żadna nie chciała seksu?
Powiem Ci szczerze, że dzisiaj to tak do końca nie wiem czy ona chciała seksu czy tylko prowokowała. Mam ogromne doświadczenie w terenie, ale praktycznie zerowe w łóżku stąd też moje wątpliwości. Przy tych niektórych akcjach z nią to się zastanawiałem czy to się dzieje naprawdę. Rozpatrywałem to w kategoriach typu 'widzę latający spodek'.
Haha... Słabi z was ruchacze, tylko dlatego, że chłopaki wolą mieć większą pewność, że nie wpadną?...
Każdy to robi jak chce, i raczej nie widzę powodu aby ktoś mógł się czuć tutaj słabszy...
Grunt, że jakis tam procent z 67 pozostał
. Co do gumek to bardzo dobre zabezpieczenie.Ale istnieje też naturalna antykoncepcja. Każdy jek się rucha jak chce. Tylko jak jeden z waszych komandosów wykona desant zbyt wcześnie i wejdzie do komóry jajowej to zamiast męczyć jaja bedziecie męczyć się ze szkrabem lub alimentami. Jedyne co wam pozostanie w tej chwili do Kalifornia Los Angeles lub jakieś inne miejsce. Zawsze miejcie jakieś pieniądze na podróż i walizki spakowane w szafie :D :D
Naturalna antykoncepcja z regularnym używaniem termometru i analizą śluzu daje niemalże pewną informację, kiedy kobieta jest płodna, a kiedy nie jest. Mało której pannie jednak chce się codziennie mierzyć temperaturę i babrać we własnych sokach, dlatego tak często jest wykonywana niedostatecznie dokładnie i zawodzi.
Gdy się jednak ma przypadkowe kochanki to nie można polegać na jej metodzie naturalnej, tabletkach, spirali czy czymś innym. Trzeba mieć kontrolę nad seksem we własnych rękach i użyć prezerwatywy, bo to jedyna metoda antykoncepcji dla mężczyzny.
ruchanie bez zabezpieczenia (tabsy luib prezerwatywa) jest zajebiście ryzykowne. Myślicie, że coś o tym wiecie, a wydaje się że każdy z Was zapomniał, że podczas całego stosunku wydzielasz śladowe ilości spermy. I jak masz pecha to wystarczy.
A co do tabletek to głupszej rzeczy nie słyszałem. Kiedyś jedna panna z którą spałem musiała je wziąć. Ale zdjacie sobie sprawe, że to jest ostateczność. Strasznie ryje organizm. Dziewczyna ma zajebiste efekty uboczne i nie jest to nic przyjemnego. Po drugie może być już poprostu za późno, nawet jak weźmiesz kilka godzin po stosunku.
Tak jak snoopy pisze. Podczas stosunku zachodzi tzw. "kropelkowanie"! Poczytajcie,a nóż zaczniecie gumki wkładać
"ruchanie bez zabezpieczenia (tabsy luib prezerwatywa) jest zajebiście
ryzykowne. Myślicie, że coś o tym wiecie, a wydaje się że każdy z Was
zapomniał, że podczas całego stosunku wydzielasz śladowe ilości spermy. I
jak masz pecha to wystarczy."
"Tak jak snoopy pisze. Podczas stosunku zachodzi tzw. "kropelkowanie"!
Poczytajcie,a nóż zaczniecie gumki wkładać"
BZDURY! Wydzielasz tzw. preejakulat, w którym są plemniki niezdolne do zapłodnienia, bądź niektórzy biolodzy twierdzą, że ich nie ma, niektórzy, że te plemniki nie mają tych wici itp itd. Tylko plemniki z ejakulatu są na tyle RUCHLIWE i jest ich na tyle DUŻO, żeby zaatakować jajeczko. Mylicie ejakulat z preejakulatem to raz, po drugie jeśli leci wam sperma przed pełnym podnieceniem i wytryskiem, to radzę iść do ANDROLOGA.
cze.
ps: gumki super cienkie albo z przewężeniem, są okej.
ps2: szympek podajesz dane, które trudno zweryfikować, w mowie ciała i psychologii taki typ osoby ma swoją specjalną nazwę i jest to tzw. "sprzedawca samochodów" cytuje: "jest mistrzem w szukaniu powiązań pomiędzy jakimiś mało znanymi faktami, które trudno zweryfikować i które odgrywają marginalną rolę w dyskusji" - Gregory Hartley.
Skoro już tekst o gumkach, to fakt, że akurat 67% jest nie tyle, że śmieszny, ale również żałosny. Ogólnie Twoje wypowiedzi na forum są dziwne, widzę, że w profilu masz 17 lat, zastanów się chłopie trochę nad sobą.
cze.
szympek512 - człeniu. Masz 17 lat i piszesz, o kolegach, że "słabi z was ruchacze".
A jaki z Ciebie ruchacz? Bo mi się wydaje, że Ty tylko mocny w gębie jesteś i pewnie jeszcze czekasz na "rozprawiczenie".
Wracając do tematu. Moja niedoszła narzeczona nigdy nie chciała tego robić w gumce. Nie brała też tabletek. Zawsze liczyła na mój refleks. Ja jednak wolałem się zabezpieczyć, bo lubiła robić sobie ze mnie głupie żarty i straszyć mnie, że jest w ciąży.
Tak się mówi liczyć na refleks wcale się nie dziwie, że szmula nie chce ufać facetowi to nie on będzie biegał 9 miechów z brzuchem
ale myślę, że dałaby się przekonać na jakiś inny rodzaj antykoncepcji tylko trzeba ją do tego przekonać.
co do kwestii czy podczas kropelkowania są plemniki, to jest to kwestia sporna. Zdania są podzielone, jedni twierdzą, że to płyn z prostaty i nie zawiera plemników. Inni z kolei uważają, że występują tam plemniki. Co prawda słabsze i gorsze ale jednak. Wiele może też zależeć od danego organizmu. Każdy jest inny. U niektórych może w ogóle nie zachodzić kropelkowanie. Ryzyko spłodzenia dzieciaka po czymś takim jest raczej znikome. Mimo wszystko uważam, że warto na to zwrócić uwagę.
Masz rację snoopy trzeba przyjąć do wiadomości że takie cos jest ,i dalej jechac z koksem:)
Work of the predator is never done....your next prey awaits....
Rożnica między gumką a pigułkami jest taka, że prezerwatywa chroni przed chorobami wenerycznymi a pigułka nie. To zależy czy masz partnerkę stałą czy na jedną noc.
prawiczkiem nie jestem.. tego nie wmowi mi nikt doslownie!
To, po co się tak bulwersujesz
co do preejakulatu to jest tak ze raz sa w nim plemniki zdolne do zaplodnienia a raz nie wiec nie mozesz byc w 100% pewny ze nie wpadniesz
to ja juz wole sie z gumka pomeczyc , polecam te super cienkie:) i nie uwazam ze zakladanie gumki to oznaka frajerstwa , jak na moj gust jest to oznaka odpowiedzialnosci. I jak juz ktos mowil gumki dodatkowo chronia przed chorobami , co w przypadku partnerki na jedna noc jest dosyc wazne 
piszecie o nie zakladaniu gumek itp bo mozna wpasc,a nikt nie wzial pod uwage tego ze laska moze miec jaks grzybice badz co najgorsze HIV ;] POWODZENIA dla bezgumkojebaczy ;D
@saverius
Jak już ktoś napisał zdania są podzielone,jedni mówią,że plemniki podczas kropelkowania są za słabe a jedni,że zdolne do zapłodnienia- ja osobiście znam pare osob które w ten sposób załatwiły sobie dzieciaka ;>
Nie no powaliło was z tym ruchaniem bez gumek, raz zawsze może któryś plemnik zrobić desant,a 2 choróbska(to się tyczy szczególnie przypadkowego seksu) Ja nie wyobrażam sobie, abym bez gumki przeleciał jakąś pannę w klubie. A stałą partnerkę najlepiej nakłonić do tabletek.
A ja radze zawsze używać gumek, chyba, że jesteś z laska z miesiąc i masz pewność, że bierze tabletki.
Guma o ile ją umiesz założyć daje 96% skuteczności( wg. badań).
Mój kumpel miał przypał, bo laska mu powiedziała, że bierze tabletki, a tu zonk i dziś jest szczęśliwym tatusiem. Jest sporo lasek, które w ten sposób polują na męża, albo kasę.
Więc jak nie chcesz sobie zjebać życia radzę pomyśleć.
Koledzy wyżej dobrze zauważyli, że jeszcze przed ruchaniem wydzielasz preejakulat zawierający plemniki , zresztą wypijesz kiedyś jedno piwko za dużo i po kontroli wytrysku, a potem jak mawiają "nie myslałeś co robisz, to teraz myśl co zrobić"
Jak nie lubisz gum to polecam ultra cienkie durexy, albo podwiąż sobie nasieniowody.
Tak swoją drogą tabletki dla kobiet maja zły wpływ na ich zdrowie, a nawet na zdrowie ich przyszłych dzieci.
Tak naprawdę kobieta jest płodna w miesiącu przez 24h (zaraz po owulacji...) dni płodne (te którymi wszyscy straszą) to ok. 3 przed owulacją + 3 dni po owulacji, bo de facto nie wiadomo kiedy do niej dochodzi (chyba że kontroluje się temp. ciała i śluz, a czasem kobieta odczuwa uwolnienie komórki jajowej). Do tego dodajcie brak ejakulacji w kobiecie... to już zajebiście ciężko trafić w te 24h, a koniec argument kolejny, około połowa zarodków jest odrzucana przez organizm czy można to też nazwać naturę, z powodu defektów genetycznych. Także panowie, jeżeli macie mózgi, stałą partnerkę i troszeczkę opanowania to możecie się cieszyć 100% seksem bez żadnego plastiku na fjucie. Nie wiem jak Wy ale jak mam stukać w gumie to wole sam se zwalić, przynajmniej dojdę;p
Poza tym tabletki nie mają takich skutków ubocznych jak ktoś tutaj przytoczył, owszem były takowe gdy tabletki antykoncepcyjne zostały odkryte i były we wczesnym statium rozwoju tej części farmakologii. Teraz są te informacje nieaktualne.
Tabletki antykoncepcyjne to silne środki, a badania i statystyki są kontrolowane przez firmy farmaceutyczne. Może i rzeczywiście już są nieszkodliwe, ale ostrożności w tym przypadku nigdy nie za wiele. Matce swoich przyszłych dzieci zabroniłbym zażywania czegoś takiego.
to też jest kwestia człowieka, ja np. mam tak, że gdy jestem blisko i się powstrzymam, to prawie zawsze pocieknie conieco i to nie kropla, a trochę więcej - zdarza się nawet, że mam takie mini-wytryski, laska myślała, że skończyłem bo coś jej do ust wytrysło, a ja do niej "jeszcze", bo twardy byłem dalej, było blisko, ale się powstrzymałem - potem mam silniejszy orgazm. oczywiście jak się jest w pochwie to się o tym nie wie... i może być zonk. co więcej, już było powiedziane - "gorsze" plemniki... to ja wolę dziecko spłodzić z pełnego strzału

).
może i technika idzie do przodu, ale efekty po tabletkach - zależą tylko i wyłącznie od kobiety, to cecha indywidualna. są takie, które po tabletkach są nawet bardziej rozochocone 
druga sprawa - cecha osobnicza. dla mnie najlepsze orgazmy są albo w ustach albo w pochwie. kolejna cecha osobnicza - jak laska dostaje orgazmu, to często mnie potrafi pociągnąć za sobą. szczególnie taka jedna to potrafiła, aerobiki, rower, treningi ud, no dziewczyna potrafiła cuda robić swoim ciałem
dlatego też prezerwatywa to podstawa przy szybkim podrywie, dziwię się, że dla niektórych to frajerstwo. zauważyłem, że kobiety na tabletkach najczęściej mają słabsze libido, a te które z nich nie korzystają - to potrafią być bardzo chętne. coś za coś... tak mnie teraz wzięło na rozmyślenia - zawsze panny które nie brały tabletek były bardziej chętne, a te które były na tabletkach - były trudniejsze w zdobyciu. hmmmm... zapewne prosta biologia: brak jajeczkowania = organizm wie, że w ciążę nie zajdzie, a to samice ciągnie do współżycia - rozmnażanie. tak jest u zwierząt, u ludzi jest podobnie. statystycznie więc - jeśli idzie się szybko do łóżka z kobietą, to częściej można trafić na taką, która nie bierze tabletek (choćby się zarzekała - bo niektóre tak polują na samców
kolejna sprawa odnośnie kalendarzyków, itp metod - zdarzyło mi się być z kobietą, która miała miesiączki co 10-50 dni. poważnie. taki miała rozregulowany cykl i "ten egzemplarz tak miał". i co w takim wypadku? oczywiście, prezerwatywy były. później dobieranie tabletek, efekt po jednych - brak miesiączki i rozdęcie brzucha. po innych laska w ogóle nie miała libido, można było minetę robić i nic, a wcześniej zabawy językowe jej naprawdę pasowały